Krzysztof Adam Kowalczyk: Co dalej? Ekolodzy będą ciąć opony w autach?

Wbrew przeciwnikom ekologów, Ostatnie Pokolenie to nie terroryści. Co nie zmienia faktu, że działa ono w sposób kompromitujący ideę walki ze zmianami klimatu.

Publikacja: 06.12.2024 13:18

Policja usuwa członków organizacji Ostatnie Pokolenie protestujących na jezdni przy galerii handlowe

Policja usuwa członków organizacji Ostatnie Pokolenie protestujących na jezdni przy galerii handlowej Westfield Mokotów w Warszawie

Foto: PAP/Marcin Obara

Uznanie Ostatniego Pokolenia za organizację terrorystyczną, do czego wzywa krążąca po internecie petycja, to gruba przesada. Działania terrorystów skierowane są zwykle przeciwko życiu i zdrowiu postronnych ludzi i mają tragiczne konsekwencje. Aktem terroru był atak 11 września 2001 r na World Trade Center w Nowym Jorku, który pochłonął 2977 ofiar, czy atak na London Bridge i Borough Market w Londynie w 2017 r. z 11 ofiarami. Zostawmy więc słowo „terroryzm” na inne, znacznie poważniejsze okazje niż blokady ekologów.

W odniesieniu do Ostatniego Pokolenia jest ono absolutnie nieuprawnione. Co nie zmienia faktu, że działania grupy ekologów oblewających farbą rzeźby czy blokujących bez ostrzeżenia i nielegalnie mosty oraz ulice miast są szkodliwe. Bo zwyczajnie kompromitują ideę, której mają służyć.

Czy intencje ekologów są słuszne? Tak. Ale metody fatalne

Owszem, pokazują determinację młodych ludzi przerażonych gwałtownymi zmianami klimatycznymi spowodowanymi działalnością człowieka. Ale używając środków skierowanych przeciwko ogółowi społeczeństwa, ułatwiają klasyfikowanie ekologów jako „ekoterrorystów”, i to wszystkich ekologów. Oraz ich działań.

To ułatwia ugrupowaniom politycznym wzbudzanie niechęci konserwatywnie nastawionej części społeczeństwa do wszelkich inicjatyw zmierzających do ograniczenia zanieczyszczania i zaśmiecania świata. Zwłaszcza takich, które wiążą się ze zmianą przyzwyczajeń czy dodatkowym kosztem, a więc w jakimś stopniu uciążliwych dla portfeli Polaków.

Blokady ulic tylko budzą rozdrażnienie

Polanie pomarańczową farbą warszawskiej Syrenki wiele osób odebrało jako akt pospolitego wandalizmu podszyty brakiem szacunku dla naszego miasta (Syrena ma twarz Krystyny Krahelskiej, poetki i żołnierki AK, poległej drugiego dnia powstania warszawskiego). Zatrzymywanie zaś bez ostrzeżenia ruchu poprzez blokowanie ulic czy mostów wzbudziło tylko gniew kierowców aut i pasażerów autobusów, którzy utknęli w korkach w porze porannego szczytu. Zwyczajnie, po ludzku, skomplikowało im życie. W wielu przypadkach nawet bardzo, jeśli ktoś nie dotarł na czas na umówioną pół roku wcześniej wizytę lekarską czy rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy.

Także efekt środowiskowy działań Ostatniego Pokolenia jest tu i teraz fatalny. Do mycia i ponownej konserwacji Syreny trzeba było użyć chemii. Stojące w korku samochody emitują spaliny, bo o tej porze roku nikt nie wyłączy ogrzewania. Blokady tylko zwiększyły smog.

Lepiej demonstrować legalnie. Po to demonstrowaliśmy w PRL

Słuchałem dzisiaj rano w Tok FM rozmowy z przedstawicielkami Ostatniego Pokolenia. Powoływały się na długie polskie tradycje demonstracji. Pamiętam demonstracje z końca lat 1982–1989. W tamtych demonstracjach nie chodziło o to, by zwykłym ludziom utrudnić życie, ale o to, by się dowiedzieli o idei, na której nam zależało i nie bali się jej wspierać.

Nasze demonstracje z konieczności były nielegalne, od 35 lat można je organizować w ramach prawa. Wystarczy zgłosić z wyprzedzeniem. Owszem, powodują utrudnienia, ale przewidywalne – miasto zdąży wyznaczyć objazdy, a kierowcy i pasażerowie przesiąść się tego dnia do tramwaju, metra czy pociągu.

Jeśli forma demonstracji zwraca się przeciwko tym, których miała przekonać, może warto zastanowić się, czy się nie brnie w ślepą uliczkę? Eskalacja takiego sposobu działania przez ekologów z Ostatniego Pokolenia nic nie da. No bo co dalej? Będą ciąć opony w autach?

Opinie Ekonomiczne
Kolejny budżet Europy: dostosowanie się do nowych realiów
Opinie Ekonomiczne
Piotr Arak: Rosja w pułapce wysokich stóp procentowych
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Politycy, odczepcie się od polityki pieniężnej
Opinie Ekonomiczne
Bogusław Chrabota: Jak się chronić przed złymi skutkami sztucznej inteligencji?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Opinie Ekonomiczne
Prof. dr hab. Andrzej K. Koźmiński: Cała władza w ręce miliarderów