Przekaz ostatniego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) jest prosty – zmianom klimatu musimy natychmiast przeciwdziałać. Kwestia ta stała się już nie tylko wyzwaniem środowiskowym, ale także elementem dyskusji w wymiarze społecznym i ekonomicznym.
Dla sektora energetycznego konieczność redukcji emisji gazów cieplarnianych jest zarówno szansą na tworzenie innowacyjnych, przyjaznych środowisku rozwiązań, jak i wyzwaniem, aby zminimalizować wpływ redukcji emisji na ceny energii.
Różne drogi do celu
W tym kontekście istotna jest skala zjawiska, bowiem skuteczna walka z CO2 wymaga równoczesnego wysiłku wszystkich światowych emitentów. Uważamy, że ze względu na konkurencyjność gospodarek i ceny energii wspólnym mianownikiem tych działań powinna być redukcja emisji po jak najniższych kosztach. Należy mieć jednak na uwadze, że każdy kraj posiada własne uwarunkowania determinujące metody, które może wykorzystać w drodze do tego celu.
W przypadku krajów o dużej liczbie dni słonecznych najbardziej efektywną kosztowo metodą dekarbonizacji gospodarki może być rozwój energetyki solarnej, w innych państwach zaś inwestycje w energetykę wiatrową czy wodną.
Wydaje się, że z polskiej perspektywy do stopniowej redukcji emisji może się przyczynić przede wszystkim rozwój wysokosprawnych elektrociepłowni wyposażonych w kotły wielopaliwowe, które mogą spalać zarówno węgiel, biomasę, odpady, jak i ich mieszankę.
Tego typu zakłady pozwalają na efektywne wykorzystanie paliw lokalnych, a także zwiększanie udziału odnawialnych źródeł energii w miksie paliwowym. Dodatkowo ich efektywność może wzrosnąć dzięki realizacji nowych projektów, takich jak rozwój chłodu systemowego.
Gospodarka solarna
Z uwagą i nadzieją patrzymy na szczyt klimatyczny w Paryżu jako ważny krok w procesie przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Fortum zdecydowanie popiera ideę podpisania globalnego porozumienia klimatycznego, a także rozwój Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS) jako głównego narzędzia redukcji emisji.
Uważamy, że jednym z kluczowych zadań pozostaje stworzenie wewnętrznego rynku energii unifikującego mechanizmy działania sektora energetycznego w Europie oraz urynkowienie OZE, w tym reforma ich subsydiowania.
Nasza strategia od lat zakłada długofalowe dążenie do budowy tak zwanej gospodarki solarnej, opartej w pełni na odnawialnych źródłach energii. Okres przejściowy w drodze do takiego rozwiązania powinna stanowić globalna gospodarka niskoemisyjna.
Do jej stworzenia niezbędne wydaje się ustalenie ram długoterminowej polityki klimatycznej, która zachęci do inwestycji w technologie niskoemisyjne.
Podstawowym elementem tej polityki powinien być stabilny system handlu emisjami i przewidywalne (a najlepiej także jednolite w skali globalnej) ceny uprawnień do emisji. Do dziś 40 krajów wdrożyło lub jest w trakcie tworzenia systemów wyceny emisji, które obejmą łącznie mniej więcej jedną piątą światowej emisji gazów cieplarnianych. Usystematyzowanie oraz powiązanie ze sobą istniejących i powstających systemów handlu emisjami CO2 mogłoby stanowić ważny krok naprzód.
Konkurencyjność pod znakiem zapytania
Fortum już w 2005 r. przyjęło zobowiązania wynikające z uczestnictwa w Europejskim Systemie Handlu Emisjami. Dziś łączny poziom emisji CO2 wynikający z działalności firmy jest jednym z najniższych w europejskim sektorze energetycznym. W 2014 r. jednostkowa emisja CO2 w Fortum na terenie Europy w przypadku energii elektrycznej wynosiła 39 g/kWh. Dla porównania, średnia wartość w Europie w 2013 roku to 328 g/kWh.
Konsekwentna realizacja przyjętej strategii znajduje odzwierciedlenie w naszych projektach inwestycyjnych. Produkujemy energię w sposób bezemisyjny w hydroelektrowniach, elektrowniach jądrowych i wiatrowych.
Rozumiemy znaczenie redukcji emisji dla przyszłości Polski, Europy i świata, dlatego będziemy wytrwale dążyć do dalszego ich obniżania. Grudniowe porozumienie w Paryżu może nam to tylko ułatwić.
COP21 to ważny moment, który może zweryfikować wiarygodność polityk klimatycznych realizowanych pod auspicjami ONZ. Można zakładać, że w razie jego niepowodzenia konkurencyjność całej europejskiej gospodarki stanie pod znakiem zapytania. Dlatego tak istotne jest, aby każdy kraj, w zależności od stopnia rozwoju, zyskał szansę na walkę z emisjami w sposób, na jaki może sobie aktualnie pozwolić.