Rz: Czy globalna gospodarka faktycznie powinna się obawiać skutków spowolnienia gospodarczego w Chinach?
Trzeba zacząć od tego, że ten temat w Europie czy USA jest stanowczo przerysowywany. W Chinach nie widać spowolnienia, klasa średnia wciąż się tam tworzy, przez co gospodarka ma ogromny potencjał. Oczywiście są sektory, w których widać, że wydatki publiczne zostały ograniczone. Ale mówimy o kilku branżach przemysłowych, powiązanych z wielkimi inwestycjami infrastrukturalnymi, jak drogi czy koleje, które w Chinach nie są już tak mocno promowane, jeśli chodzi o inwestycje publiczne.