4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Rz: Był pan wielokrotnie w fabryce PZL Mielec. Jak wpisuje się ona w działalność firmy, jaką jest dzisiaj Sikorsky?
Rzeczywiście, odwiedzałem Mielec wielokrotnie. Zaczęliśmy współpracować z PZL w 2007 r., dzisiaj to druga pod względem wielkości fabryka w całym Sikorsky, zaraz po naszej głównej bazie w Connecticut. W Mielcu zaczynaliśmy z zatrudnieniem na poziomie 1400 pracowników, szybko zwiększyło się ono o kolejnych 800 osób, bo okazało się, że ta fabryka jest niezwykle efektywna. Mam na myśli wyjątkową jakość i kulturę pracy. Okazało się również, że nasza mielecka załoga szybko się uczy nowych produktów i procesów, jakie wprowadzaliśmy. Zaczęło się od montażu kabin dla black hawków, ale doszliśmy do wniosku, że możemy szybko rozwinąć produkcję i stopniowo przejść do wytwarzania tego typu śmigłowców przeznaczonych na rynek międzynarodowy. Obecnie mamy w PZL Mielec wszystko, czego nam potrzeba, a jako bonus – konkurencyjną strukturę kosztów. Dla Sikorskiego to firma o znaczeniu strategicznym.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Wyrok TSUE w sprawie WIBOR nie przyniósł rewolucji – i całe szczęście. Trybunał nie podważył fundamentów rynku f...
Co się dzieje, kiedy dług publiczny przekracza 60 proc. PKB? Niby nic, a jednak sporo.
Mamy kolejny krok w procesie większej europeizacji sojuszu. Jeśli będzie rozłożony w czasie, wszyscy na tym zysk...
Używanie języka skomplikowanego, najeżonego mało zrozumiałymi dla postronnych terminami, jest w Polsce wyróżniki...