Czytaj za 9 zł miesięcznie!
Aktualizacja: 29.07.2015 07:44 Publikacja: 28.07.2015 21:00
Foto: Fotorzepa/Kuba Kamiński
Rz: W Polsce, ale i w całej Unii Europejskiej, toczy się dyskusja, jak zapewnić bezpieczeństwo energetyczne po wybuchu konfliktu na Wschodzie. W jaką stronę powinna zmierzać UE?
Wszystkie kraje w UE, włącznie z Wielką Brytanią, mają dzisiaj problem ze spadkiem bezpieczeństwa energetycznego, ale oczywiście Polska ma wyjątkową sytuację i tutaj, w Londynie, jesteśmy tego świadomi. Polska jest osobliwym krajem, bardzo mocno zależnym od węgla, z sąsiadami, którzy nie zawsze są solidni w kwestii dostaw gazu i którzy inwestują w rozwój energetyki jądrowej. Dodatkowo ambitna unijna polityka klimatyczna, stawiająca wymagające cele ograniczenia emisji CO2, godzi w polski przemył, podnosi koszty, zmniejsza bezpieczeństwo energetyczne i pcha Polskę w jeszcze większy import rosyjskiego gazu. Jak dotąd unijna polityka w dużej mierze nie była zgodna z kierunkiem, jaki obrała sobie Polska. Ale to już odchodzi do przeszłości. Ostatnimi czasy Komisja Europejska zaczęła zdawać sobie sprawę z tego, że nie da się nałożyć jednolitych wymagań na wszystkie kraje. Jednak wciąż nie jestem pewien, czy Bruksela jest już gotowa odpowiedzieć sobie na pytanie, które zawsze podnoszą moi przyjaciele z Polski – jak radzić sobie z paliwami kopalnymi i jak wykorzystywać je w większym stopniu w akceptowalny sposób.
GUS opublikował właśnie dane na temat stanu polskiej gospodarki w II kwartale. I nie są to wcale dane bardzo optymistyczne, choć na pierwszy rzut oka mogą się takie wydawać.
Raty kredytów wyższe nawet o połowę? Choć prawdopodobieństwo takiego scenariusza nie jest dziś wysokie, nie jest on jednak niemożliwy.
Homo oeconomicus zaczął być prezentowany jako „bezduszna" i „agresywna" maszyna do kalkulowania kosztów i korzyści, działająca wedle zasady, że ekonomiczny cel, czyli maksymalizacja własnych korzyści, uświęca środki.
Nikt od 20 lat tak bardzo nie nakręcił wzrostu cen w Polsce, jak pandemia pod rękę z lekceważącą inflację Radą Polityki Pieniężnej.
Bank wspiera rozwój pasji, dlatego miał już w swojej ofercie konto gamingowe, atrakcyjne wizerunki kart płatniczych oraz skórek w aplikacji nawiązujących do gier. Teraz, chcąc dotrzeć do młodych, stworzył w ramach trybu kreatywnego swoją mapę symulacyjną w Fortnite, łącząc innowacyjną rozgrywkę z edukacją finansową i udostępniając graczom możliwość stworzenia w wirtualnym świecie własnego banku.
Analiza skutków rządów 50 populistycznych liderów, w różnych okresach i krajach, wykazała, że ich ambitne plany kończą się nieodmiennie trwałym spowolnieniem wzrostu.
Rafał Trzaskowski zachwycił swoich sympatyków rozmową po francusku z Emmanuelem Macronem. Jednak w kontekście kampanii, która miała odczarować jego elitarny wizerunek, pojawia się pytanie, czy to nie oddala go od przeciętnego wyborcy.
Norwegowie chcą ograniczyć przesył energii z resztą Europy. Powodem są zbyt wysokie ceny energii w Europie, co przekłada się także na wysokie ceny także w Norwegii. Tak drogo nie było tam od 15 lat.
Prosumenci dostaną więcej czasu na złożenie wniosków o dotacje z programu "Mój Prąd 6.0" - poinformował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Kluczowe dla zapewnienia mocy do produkcji energii elektrycznej bloki gazowe już pod koniec lat 20. nie wygrały aukcji rynku mocy na 2029 r. i na bazie tego systemu wsparcia nie powstaną. Będą mogły uczestniczyć w kolejnych przyszłorocznych aukcjach. Wygrały inne konkurencyjne cenowo technologie. Znamy póki co wstępne wyniki tejże aukcji.
Złoty w czwartek notował nieznaczne zmiany wobec euro i dolara. Większy ruch było widać w przypadku franka szwajcarskiego.
Polskie Elektrownie Jądrowe dopinają finansowanie dłużne dla pierwszej elektrowni jądrowej w Choczewie. Poza Amerykanami i Kanadyjczykami, także Francuzi pożyczą pieniądze na budowę elektrowni jądrowej.
Czwartek na rynku walutowym będzie upływał pod znakiem decyzji banków centralnych. Jak zareaguje na nie złoty?
Olefiny Daniela Obajtka, dwie wieże w Ostrołęce, przekop Mierzei Wiślanej, lotnisko w Radomiu. Wszyscy już wiedzą, że miliardy wydane na te inwestycje to pieniądze wyrzucone w błoto. A kiedy dowiemy się, kto poniesie za to odpowiedzialność?
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas