Reklama

Góral na zasiłku

Przyszłość tzw. II filara systemu emerytalnego jest dość oczywista.

Aktualizacja: 07.11.2015 19:49 Publikacja: 07.11.2015 19:32

Piotr Aleksandrowicz

Piotr Aleksandrowicz

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Po precedensie rządu Platformy Obywatelskiej, który skonfiskował obywatelom połowę środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych, pozostałe pieniądze zostaną znacjonalizowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i wydane na bieżące potrzeby. Trybunał dla niepoznaki nazywany Konstytucyjnym zalegalizował taką operację, więc tylko dureń by nie skorzystał z precedensu.

Jednakże pani prof. Grażyna Ancyparowicz - jak podawał jeden z prawicowych portali kandydatka na stanowisko ministra finansów - idzie dalej i powiada tak: „Przy okazji likwidacji OFE można by odzyskać kontrolę nad niektórymi bankami notowanymi na GPW i dużymi spółkami giełdowymi, których akcje posiadają w swych portfelach te fundusze". Nie mam w pamięci składu akcjonariuszy banków na giełdzie i dużych spółek, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne, by OFE miały w nich kontrolne pakiety akcji. W bankach są inwestorzy strategiczni, a inne wielkie spółki – energetyczne, naftowe, paliwowe, nawozowe, PKO BP czy PZU, trzyma za twarz Skarb Państwa, więc nie ma co odzyskiwać.

Potem doczytałem się jednak, że OFE są głównymi akcjonariuszami m.in. Elektrobudowy i Kęt, czyli spółek należących do czołowej setki pod względem kapitalizacji, a w swoim czasie spory udział miały (mają?) w Amice, Apatorze, także z pierwszej setki. W znanej spółce informatycznej Asseco jej twórca, Adam Góral, ma obecnie niespełna 10 procent głosów, a trzy fundusze OFE, które przekroczyły próg 5 procent - ponad 23 proc. Po likwidacji OFE prezes Góral (o ile nie zabezpieczył się statutowo) musiałby nauczyć się wycierać korytarze w ministerstwie skarbu, gdzie być może doradcą będzie pani Ancyparowicz. A kiedy niechybnie zostanie odwołany z funkcji prezesa, zostałby rentierem, albo przeszedł na zasiłek.

W tekstach pani Ancyparowicz dominuje, powiedziałbym, dość naturalistyczna niechęć do finansistów, funduszy emerytalnych, inwestorów portfelowych, kapitału zwłaszcza zagranicznego, natomiast bije sympatia do państwa, kapitału państwowego oraz państwowej i spółdzielczej własności. Pani profesor, jak wynika choćby z powyższego cytatu, uważa, że państwo powinno nie tylko zarządzać gospodarką, ale i być jej właścicielem. Poglądy są trochę dziwaczne, wszak komunizm skończył się wszędzie poza Kubą i Koreą Północną, ale trzeba przyznać, że zyskują na popularności z dnia na dzień.

Warto w tym miejscu zauważyć, że pogłoski , iż nasze państwo istnieje tylko teoretycznie, wydają się nieco przedwczesne. Państwo nadal jest zdecydowanie największym pracodawcą. GUS właśnie opublikował dane na temat pracujących w sektorze publicznym i prywatnym, z których wynika, że w sektorze publicznym w końcu 2014 roku pracowało ponad 3,3 miliona ludzi, zaledwie 250 tysięcy mniej niż przed ośmioma laty, kiedy zaczęli rządzić rzekomi neoliberałowie. I tak jeśli chodzi o gospodarkę, państwo ma 101 tys. pracujących w górnictwie, 50 tysięcy w przemyśle przetwórczym, 150 tys. w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię, wodę i gaz , 240 tys. w transporcie, 30 tys. w rolnictwie, ba, nawet 12 tysięcy osób zatrudnionych jest w państwowych i samorządowych knajpach i hotelach. Jednak prawdziwie mocna, co oczywiste, jest pozycja państwa w administracji, gdzie w sektorze państwowym i samorządowym pracuje 970 tys. osób, a także w edukacji, służbie zdrowia, kulturze i rozrywce, gdzie w sektorze publicznym pracuje kilkakrotnie więcej osób niż w prywatnym.

Reklama
Reklama

W okresie rządów neoliberałów z Platformy Obywatelskiej  zatrudnienie w administracji wzrosło o ponad 70 tysięcy osób. Natomiast - wstyd przyznać - w państwowych i samorządowych firmach zmalało o 350 tysięcy osób. To skandal. Pani Ancyparowicz po skonfiskowaniu resztek funduszy emerytalnych odwróci ten paskudny trend.

Opinie Ekonomiczne
Członek zarządu jak Zosia Samosia? Czyli menedżer jako ścigany
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Bogatsi niż myślimy
Opinie Ekonomiczne
Prof. Sławiński: Polexit byłby nieracjonalny ekonomicznie. Brexit to przestroga
Opinie Ekonomiczne
Marek Górski: Czas na systemową deregulację w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama