Lekarze mają kłopot z krążącymi w obiegu nieaktualnymi już drukami recept. Wszystko przez to, że 1 stycznia 2013 r. weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept lekarskich. Do końca 2012 r. pracownicy oddziałów wojewódzkich NFZ udostępniali jednak druki recept, którym nadawali indywidualne numery na podstawie rozporządzenia obowiązującego jeszcze do końca 2012 r.
Już wtedy było wiadomo, że rozporządzenie się zmieni. Mimo wszystko do lekarzy trafiła duża ilość druków, które po nowym roku stały się nieaktualne.
Problem potęguje nie tylko zmiana rozporządzenia na przełomie lat 2012 i 2013. Ministerstwo Zdrowia w 2012 r. nowelizowało aż trzy razy przepisy dotyczące recept lekarskich. Każda zmiana oznaczała, że lekarze musieli zwracać się do Funduszu o nadanie nowych indywidualnych numerów drukom recept.
W efekcie w gabinetach lekarskich zalegają teraz na biurkach tysiące wydrukowanych bloczków recept z nieaktualnym indywidualnym numerem recept. Każdy taki bloczek zawiera ok. 100 druków.
Ministerialne rozporządzenie o receptach lekarskich zmienia się kilka razy w roku
Naczelna Rada Lekarska zwróciła się zatem do Agnieszki Pachciarz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, o rozwiązanie problemu.
„Druki recept opatrzone nieaktualnym już, indywidualnym numerem powinny być wykorzystane do ordynacji lekarskiej poza systemem refundacji" – zwraca się w piśmie do NFZ Maciej Hamankiewicz, szef samorządu lekarskiego.
Lekarze proponują więc, aby na starych drukach mogli wypisywać pacjentom leki, które nie podlegają refundacji. NFZ nie powinien zaś traktować takich recept jako nieprawidłowych, ale jako pełnopłatne.
Wówczas takie dokumenty nie podlegają kontroli Funduszu, ponieważ nie dopłaca on do leku zaordynowanego na recepcie.
Lekarze teraz obawiają się używać druków z nieważnymi numerami ze względu na to, że Fundusz mógłby wystąpić do nich z roszczeniami i nakładać na nich kary.
„Rezygnacja z możliwości przepisywania leków pełnopłatnych na takich drukach oznacza to, że musielibyśmy je wyrzucić. Byłoby to marnotrawstwo papieru" – pisze Maciej Hamankiewicz do NFZ.
Samorząd lekarski o wsparcie zwrócił się nawet do organizacji Greenpeace. Przekonuje ekologów, że konieczność wyrzucenia druków z nieważnymi numerami to nic innego jak brak poszanowania dla środowiska naturalnego.