Dyskusja pokazała, że w ostatnich latach dostęp do innowacyjnego leczenia w wielu obszarach znacząco się poprawił. Prof. Zenon Huczek wskazywał na rozwój polskiej kardiologii interwencyjnej i bardzo dobre efekty leczenia zawału serca. Jednocześnie zwrócił uwagę na problemy z finansowaniem zabiegów TAVI po zakończeniu pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej. Ograniczenie liczby wykonywanych procedur oznacza wydłużenie czasu oczekiwania, a w przypadku pacjentów z poważnymi schorzeniami może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia, kolejnych hospitalizacji, a nawet śmierci.
Podobne wyzwania widoczne są w hematologii i onkologii. Prof. Krzysztof Giannopoulos podkreślał, że kolejne decyzje refundacyjne Ministerstwa Zdrowia istotnie zwiększyły możliwości leczenia pacjentów. Problemem pozostaje jednak finansowanie całego procesu – diagnostyki, monitorowania chorych oraz funkcjonowania programów lekowych. Oznacza to, że planując wprowadzenie nowych terapii, należy patrzeć nie tylko na koszt samego leku, ale również na wszystkie wydatki związane z jego rzeczywistym zastosowaniem.
O tym, jak istotne są kwestie organizacyjne, mówił również prof. Bogdan Batko. Reumatologia jest przykładem dziedziny, w której rozwój nowoczesnych terapii całkowicie zmienił możliwości leczenia. Jednocześnie dostęp pacjentów do programów lekowych pozostaje ograniczony. Ich prowadzenie wymaga nie tylko pracy lekarza, ale także diagnostyki, opieki pielęgniarskiej, obsługi aptecznej i rozbudowanej sprawozdawczości. Zdaniem profesora wszystkie te elementy powinny być uwzględniane przy planowaniu finansowania. Zwrócił również uwagę, że oszczędności wynikające z konkurencji między lekami mogą być wykorzystywane do finansowania kolejnych innowacyjnych terapii.
Ważnym wątkiem debaty było spojrzenie na leczenie nie tylko jako na koszt, lecz także jako inwestycję pozwalającą ograniczać przyszłe wydatki systemu. Monika Zamarlik, reprezentująca środowisko pacjentów z cukrzycą, przypomniała, że znaczną część kosztów tej choroby generuje leczenie powikłań. Dostęp do skutecznych terapii i nowoczesnych systemów monitorowania glikemii może im zapobiegać, a tym samym ograniczać koszty ponoszone w kolejnych latach. Zwróciła także uwagę na rolę profilaktyki i edukacji zdrowotnej oraz potrzebę tworzenia przez państwo warunków sprzyjających podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących zdrowia.
Perspektywę płatnika przedstawił reprezentant Narodowego Funduszu Zdrowia, przypominając, że system musi odpowiadać na praktycznie nieograniczone potrzeby przy ograniczonych możliwościach finansowych. Rosną wydatki na programy lekowe, a jednocześnie pojawiają się wysokie nadwykonania. Dlatego poszukiwanie dodatkowych środków powinno iść w parze z poprawą efektywności ich wykorzystania. Wśród możliwych rozwiązań wskazano centralne zakupy, racjonalizację kosztów procedur, podawanie wybranych leków w warunkach domowych oraz lepsze uporządkowanie ścieżek pacjentów.
O potrzebie zmian w samym modelu dostępności terapii mówił Mateusz Oczkowski z Ministerstwa Zdrowia. Jednym z rozważanych kierunków jest przenoszenie wybranych leków z programów lekowych do refundacji aptecznej. Mogłoby to nie tylko ułatwić pacjentom dostęp do leczenia, ale również zmniejszyć część kosztów organizacyjnych ponoszonych przez system.
Julie Brooker z Johnson & Johnson Innovative Medicine Polska zwróciła natomiast uwagę na różnicę pomiędzy formalnym objęciem terapii refundacją a jej faktyczną dostępnością dla pacjenta. Odwołując się do doświadczeń duńskich, podkreśliła znaczenie sprawnego przełożenia decyzji refundacyjnej na możliwość rozpoczęcia leczenia. W tym kontekście kluczowa pozostaje współpraca administracji, płatnika, środowiska medycznego, organizacji pacjentów i sektora farmaceutycznego.
Debata pokazała, że napięcia pomiędzy potrzebami pacjentów a możliwościami budżetu nie da się sprowadzić wyłącznie do pytania o wysokość nakładów. Równie istotne są organizacja świadczeń, właściwa wycena procedur, sposób prowadzenia programów lekowych, profilaktyka oraz poszukiwanie oszczędności, które można ponownie wykorzystać na leczenie. Wspólnym wątkiem dyskusji była potrzeba szerszego spojrzenia na efektywność systemu – takiego, które uwzględnia nie tylko bieżący koszt terapii, ale także jej długofalowe efekty. Skuteczne leczenie, zapobieganie powikłaniom i utrzymanie pacjentów w dobrej kondycji mogą bowiem przynosić korzyści zarówno samym chorym, jak i całemu systemowi ochrony zdrowia.
Materiał Partnera