Tematowi przyjrzał się serwis Ofeminin.

Czytaj więcej

Do lekarza bez wydzwaniania. Od 2027 r. kolejne zmiany w rejestracji do specjalistów

Dlaczego chleb pełnoziarnisty jest zdrowszy?

Oferta chlebów w piekarniach i sklepach wciąż się powiększa. Do wyboru są zarówno te klasyczne, jak i pełnoziarniste. Klienci mogą też wybierać spośród wielu bochenków z różnymi dodatkami.

Zdaniem ekspertów zdecydowanie lepszym wyborem jest chleb pełnoziarnisty. Mąka pełnoziarnista w porównaniu z oczyszczoną zawiera bowiem więcej skrobi, białka, witamin, minerałów oraz błonnika. Ten ostatni poprawia funkcjonowanie układu trawiennego, a także korzystnie wpływa na mikroflorę jelitową.

Chleb pełnoziarnisty zawiera również dużo węglowodanów złożonych, dzięki którym jego trawienie jest wolniejsze. Tym samym spożycie go zapewnia na dłużej uczucie sytości.

Kupując chleb, warto jednak kierować się nie tylko jego barwą. Ciemniejszy kolor nie zawsze musi oznaczać, że pieczywo powstało z mąki pełnoziarnistej. Zdarza się, że producenci dodają do białego chleba jedynie barwniki, przez co klienci łatwo wprowadzani są w błąd.

Czytaj więcej

Wirus Zachodniego Nilu w Unii Europejskiej. Już 1715 zachorowań, 130 osób nie żyje

Ile kromek chleba dziennie można zjeść? Dietetycy podają maksymalną liczbę

Zdaniem dietetyków odpowiednio wybrany chleb, najlepiej pełnoziarnisty, może być cennym elementem diety. Nie należy jednak spożywać go za dużo. Dzienny limit wynosi pięć kromek. Jedna kromka chleba pełnoziarnistego odpowiada jednej z pięciu zalecanych dziennych porcji zbóż, trzeba więc doliczyć inne spożywane produkty zbożowe, w tym np. makaron, ryż czy musli. Eksperci podkreślają, że zawsze warto dopasować ilość zjadanego pieczywa do całkowitego spożycia węglowodanów.

Czytaj więcej

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe apeluje o pieniądze. „Środki konieczne do działania”

Chleb na diecie odchudzającej. Dietetyczka obala popularny mit

Wiele osób będących na diecie odchudzającej stara się nie spożywać chleba w obawie przed zawartymi w nim węglowodanami. Tymczasem to nie one przyczyniają się do nadwagi, a nadwyżka kalorii, stwierdziła Adrienn Szabó, dietetyczka z Uniwersytetu Semmelweisa, w rozmowie z serwisem Femina, którą cytuje Ofeminin. – To raczej nadmiar tłuszczu jest problemem, nie węglowodanów – przyznała ekspertka.