- Udało nam się zidentyfikować bardzo poważny element ryzyka jeżeli chodzi o zachorowania na COVID-19 - mówił na konferencji prasowej w Białymstoku szef resortu zdrowia, oceniając, że to "bardzo ważny dzień dla systemu opieki medycznej, dla zdrowia Polaków".

- To element ryzyka związany ze strukturą genetyczną. Do tej pory uznawaliśmy, że tymi głównymi czynnikami ryzyka są wiek i otyłość. Dzięki ponad 1,5-rocznej pracy polskich naukowców udało się zidentyfikować czynnik, który został sklasyfikowany jako czwarty co do hierarchii jeżeli chodzi o ciężkość przechodzenia COVID-19. Tym czynnikiem jest konkretny gen, co oznacza, że oprócz czynników, o których mówiliśmy, mamy bardzo ważny element, który decyduje o tym, czy pacjent będzie w ciężki sposób, czy w sposób standardowy przechodził zachorowanie na COVID-19 - mówił Adam Niedzielski.

Czytaj więcej

MZ: 13 stycznia 2022 tyle samo zgonów zakażonych w raporcie co 13 stycznia 2021

- To nasz wspólny sukces, ponieważ badanie było zlecone przez Agencję Badań Medycznych tuż po rozpoczęciu covidu. W świecie nauki odkrycia nie zdarzają się z dnia na dzień, wymagają ciężkiej, systematycznie wykonywanej pracy - kontynuował. Minister doprecyzował, że badanie zostało zlecone w kwietniu 2020 r.

- Po ponad 1,5 roku pracy udało się wskazać gen odpowiedzialny za predyspozycję do ciężkiego przechodzenia COVID-19. Odkrycie tego genu oznacza, że będziemy mogli w przyszłości wykorzystać tę wiedzę w ten sposób, żeby identyfikować osoby, które mają predyspozycję do tego, żeby w ciężki sposób przechodzić COVID - oświadczył.

- To nie tylko kwestia walki z pandemią, z falami, z którymi mamy do czynienia, ale to jest też kwestia myślenia o tym, jak definiować bezpieczną przyszłość postpandemiczną, kiedy będziemy cały czas mieli do czynienia prawdopodobnie z koronawirusem, ale kiedy będziemy go starali się sprowadzać do zachorowania takiego jak na grypę, które pojawia się sezonowo, ale które nie wywołuje kryzysu w systemie opieki zdrowotnej - zaznaczył.

Czytaj więcej

Francja: Senat za przepisami, które mają "wkurzyć" niezaszczepionych

Niedzielski mówił, że aby dojść do takiej sytuacji musimy, poza szczepionkami i lekami, mieć także "zidentyfikowane wszystkie czynniki ryzyka związane z przechorowaniem COVID-19". - Ten czynnik, który został odkryty przez polskich naukowców na pewno będzie uwzględniany w zarządzaniu, jeśli można tak powiedzieć, tą chorobą, bo konsekwencją odkrycia tego genu będzie stworzenie odpowiedniego testu genetycznego, który będzie tak jak PCR szybko identyfikował czy pacjent ma ten gen i w związku z tym czy jest obciążony większym ryzykiem tego bardzo dolegliwego przejścia przez zachorowanie na COVID-19 - podkreślił.

Prezes Agencji Badań Medycznych dr hab. n. med. Radosław Sierpiński wyraził nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy tego typu testy pojawią się w polskich szpitalach.

Autopromocja
Instytut monitorowania mediów, Raport NOM

"Rzeczpospolita" najbardziej opiniotwórczym medium prasowym 2021 roku

CZYTAJ WIĘCEJ

Wyniki badań zaprezentował prof. dr hab. Marcin Moniuszko, kierownik projektu z ramienia Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Przekazał, że w grupie pacjentów objętych badaniem zbadano wszystkie 20 tys. genów. Profesor poinformował, że w Polsce odkryty gen ma ok. 14 proc. populacji, w Europie średnio ok. 8-9 proc., w Indiach 27 proc., zaś w Azji Wschodniej czy Ameryce Łacińskiej gen ma niewielki odsetek populacji.

Czytaj więcej

Australia: Milion zakażeń w dwa tygodnie. Rekordowa liczba chorych w szpitalach

- Ów wariant genetyczny sprawia, że ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 rośnie ponad dwukrotnie - powiedział Moniuszko.

- Chcemy podkreślić, że najważniejszymi czynnikami ryzyka są te, które podejrzewaliśmy od początku. Zaawansowany wiek to najważniejszy czynnik. Niestety, nie tylko otyłość, ale także nadwaga - każdy kolejny kilogram sprawia, że ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 wzrasta. Niestety, płeć męska jest czynnikiem, który predysponuje do ciężkiego przebiegu COVID-19. To te pierwsze trzy (czynniki - red.), natomiast niechlubne czwarte miejsce zajmuje właśnie ów czynnik genetyczny - mówił badacz.