W Sejmie rozpoczęło się w środę pierwsze czytanie poselskiego projektu o Funduszu Kompensacyjnym Szczepień Ochronnych. Według projektu, świadczenie z funduszu będzie przysługiwało osobie, u której w ciągu 3 lat od dnia szczepienia wystąpią działania niepożądane wymienione w Charakterystyce Produktu Leczniczego, w wyniku których osoba ta wymagała hospitalizacji nie krótszej niż 14 dni. Świadczenie byłoby też wypłacane w przypadku wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego powodującego konieczność obserwacji na SOR lub izbie przyjęć albo hospitalizacji krótszej niż 14 dni.

Świadczenie nie przysługiwałoby, "jeśli hospitalizacja była spowodowana zakażeniem SARS-CoV-2" - czytamy w projekcie. Łączna suma świadczenia kompensacyjnego nie mogłaby być wyższa niż 100 tys. zł. Dysponentem funduszu miałby być Rzecznik Praw Pacjenta.

Podczas dyskusji sejmowej nad projektem głos zabrał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Zaznaczył, że projekt funduszu kompensacyjnego obejmuje "głównie szczepienia na COVID-19 oraz szczepienia obowiązkowe".

Czytaj więcej

Nowe obostrzenia: mniejsze limity, sprawdzanie certyfikatów, nauka zdalna

Wiceszef resortu kierowanego przez Adama Niedzielskiego przytoczył też statystyki dotyczące niepożądanych odczynów poszczepiennych, odnotowanych w Polsce do 2 grudnia 2021 r. w związku ze szczepieniami na COVID-19. Kraska powiedział, że NOP-ów było 16 349 (to dane tożsame z tymi z komunikatu rządowego dotyczącego szczepień na COVID-19 z 3 grudnia - red.), "z tego potwierdzonych, już zweryfikowanych" - 13 276.

- 421 niepożądanych odczynów poszczepiennych skończyło się hospitalizacją - to jest ok. 2,5 proc. - przekazał. - W danych, które otrzymaliśmy, 103 osoby trafiły i zakończyły leczenie w szpitalnym oddziale ratunkowym lub izbie przyjęć - kontynuował.

Wiceminister zdrowia oświadczył, że odnotowano 78 przypadków wstrząsu anafilaktycznego, "z czego 22 pacjentów było hospitalizowanych, a 13 trafiło tylko do szpitalnego oddziału ratunkowego".

Czytaj więcej

Austria utrzyma lockdown, ale tylko dla niezaszczepionych na COVID-19

- Jeżeli spojrzymy na zgony, czyli to, co jest tak bardzo ważne i często podnoszone, że szczepienia mogą powodować śmierć, mamy stwierdzone 33 przypadki, ale to przypadki śmierci, które (mają - red.) zbieżność czasową z wykonaniem szczepienia, czyli w odstępie 14 dni po podaniu szczepienia - powiedział Waldemar Kraska.

- Nie mamy żadnego potwierdzonego zgonu, który miałby mieć związek z wykonanym szczepieniem - podkreślił.

Wiceminister mówił, że NOP-y dzielone są na trzy kategorie. Dodał, że do tej pory 85,1 proc. z odnotowanych to łagodne, 11,5 proc. - poważne, a 3,4, proc. - ciężkie.

- To pokazuje, jak bezpieczne są szczepionki (na COVID-19 - red.) (...). To potwierdza, że te szczepienia są bardzo bezpieczne, ale także skuteczne - mówił Kraska zaznaczając, że w Polsce wykonano "bardzo wiele milionów" szczepień (według danych rządowych z 3 grudnia, 42,22 mln szczepień na COVID-19).