Rekordowy spadek PKB w poprzednim kwartale ma związek z obostrzeniami wprowadzonymi w kraju w związku z falą zakażeń koronawirusem, jaka przetaczała się przez Wietnam.

Teraz, po złagodzeniu obostrzeń, w Ho Chi Minh City i otaczających je uprzemysłowionych obszarach, może zabraknąć rąk do pracy.

77 proc.

Taki odsetek zgonów chorych na COVID-19 w Wietnamie to zgony zakażonych w Ho Chi Minh City

- Porzuciliśmy nasz dom i wyjechaliśmy do miasta w poszukiwaniu lepszej pracy, ale teraz jesteśmy zmęczeni - mówi 32-letnia Tran Thi Them, czekając na obowiązkowy test na COVID-19, który musi przejść przed opuszczeniem miasta.

- Wracamy do domu uprawiać rolę i hodować bydło - dodaje kobieta, która pochodzi z wioski w prowincji Dong Tha. Tran Thi Them opuszcza Ho Chi Minh City wraz z mężem i 8-miesięcznym dzieckiem. 

Czytaj więcej

Koronawirus. Wietnam: COVID szaleje w mieście, wojsko na ulicach

Kobieta straciła pracę w fabryce odzieży w lipcu, kiedy w mieście zaczęto wprowadzać obostrzenia. Nie mogła opuścić miasta w związku z lockdownem, więc cała rodzina została uwięziona w wynajmowanym pokoju o powierzchni 10 metrów kwadratowych.

Od piątku, gdy obostrzenia złagodzono, z Ho Chi Minh City wyjechało blisko 90 tysięcy osób - podają wietnamskie media państwowe. Wyjazdy z miasta mają związek z obawami, że po kolejnym wzroście liczby zakażeń w Ho Chi Minh City znów zostanie wprowadzony lockdown.

- Proszę, nie wyjeżdżajcie, zostańcie i pracujcie - apelował wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego miasta, Le Hoa Binh.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

- Miastu grozi poważny brak rąk do pracy - dodaje.

W Wietnamie wykryto jak dotąd 808 tys. zakażeń koronawirusem. Zmarło ponad 19,7 tys. chorych na COVID-19 - z czego 77 proc. w Ho Chi Minh City. W pełni zaszczepionych jest mniej niż 11 proc. z 98 mln mieszkańców kraju.