Street View to usługa pozwalająca oglądać prawdziwe zdjęcia nałożone na internetowe mapy. Dzięki temu, siedząc przed ekranem, możemy obejrzeć wybrane miejsce z perspektywy przechodnia. Użytkownikom ułatwia to odnalezienie miejsc (np. obejrzenie z domu hotelu, w którym chcemy zrobić rezerwację), dla Google'a stanowi zaś nośnik reklamowy. Ta usługa dotąd była u nas niedostępna – mogliśmy jedynie oglądać zdjęcia wykonane w 27 krajach świata, lecz wśród nich nie było Polski.

Street View w naszym kraju zostanie uruchomiony w przyszłym roku, przed Euro 2012 – zapowiedzieli na wczorajszej konferencji przedstawiciele firmy. W pierwszej kolejności specjalne samochody Google'a będą fotografować atrakcje turystyczne. Mogą je zgłaszać internauci, a następnie głosować w plebiscycie (www.google.pl/streetview/polska).

– Można już było na zdjęciach Street View oglądać stadiony RPA, na których odbywały się mecze mistrzostw świata. Kraje takie jak Włochy, Francja, czy Wielka Brytania korzystają na Street View pod względem turystycznym. Zależy nam, żeby w tym gronie nie zabrakło Polski – podkreśla Artur Waliszewski, dyrektor Google Polska.

– Możliwość obejrzenia zabytków i atrakcji turystycznych to wspaniała okazja do promocji Polski – mówiła na wczorajszej konferencji Katarzyna Sobierajska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, które objęło akcję patronatem.

Samochody pojawią się również w miastach: Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu. W miejscach, gdzie auta nie mogą się poruszać, Google skorzysta z rowerów wyposażonych w aparaty.

Podobne auta fotografowały już ulice Warszawy i Krakowa dwa lata temu – bo już wtedy Google zapowiadał uruchomienie Street View. Zrezygnowano jednak z ich wykorzystania – przyznali przedstawiciele firmy. Teraz trzeba zrobić nowe – bo miasta bardzo się zmieniły.

W krajach, gdzie Street View jest dostępny, budzi kontrowersje związane z prawem do prywatności. Dlatego teraz Google od razu zapowiada bliską współpracę z GIODO. Przedstawiciele firmy podkreślali też, że fotografowane będą tylko miejsca publiczne, a twarze osób i tablice rejestracyjne aut zostaną zamazane. Dodatkowo można będzie wystąpić o zamazanie lub usunięcie całych zdjęć.