Reklama

Kupno lokalu znacznie zdrowsze niż wynajem

Ryzyko choroby serca jest wyższe u wynajmujących niż u osób mieszkających we własnym M, nawet jeśli spłacają za nie kredyt – wynika z brytyjskich badań.

Publikacja: 31.01.2019 20:00

Własny dom, najlepiej wolno stojący, jest zdrowszy również dla serca.

Własny dom, najlepiej wolno stojący, jest zdrowszy również dla serca.

Foto: AdobeStock

Naukowcy z uniwersytetów w Essex i Bristolu udowadniają, że nie tylko warunki mieszkaniowe, ale także forma własności lokalu, ma wpływ na organizm lokatora. Stres związany z wynajmem podnosi poziom CRP, czyli białka ostrej fazy, którego poziom zwiększa się podczas infekcji, a przy wartościach powyżej 3 mg/l stanowi wskaźnik wysokiego ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych, w tym zawałów.

W artykule opublikowanym w „Journal of Epidemiology and Community Health" przekonują, że na poziom CRP wpływa nie tylko lokalizacja budynku, materiał, z którego jest wykonany i jego stan, ale także obecność sąsiadów za ścianą (mieszkańcy domów wolno stojących mają niższe wartości CRP niż żyjący w blokach) czy forma użytkowania.

To nie pierwsze badanie potwierdzające wpływ statusu mieszkańca na jego zdrowie, ale pierwsze, które opiera się na twardych danych. Dotychczas brano pod uwagę subiektywne odczucia właścicieli i wynajmujących mieszkania. Tym razem zbadano ich krew. W latach 2010–2012 pobrano ją od blisko 9,6 tys. osób z bazy UK Household Longitudinal Study, corocznego badania ankietowego na próbie 40 tys. gospodarstw w W. Brytanii.

U co piątego (22 proc.) badanego poziom CRP przekraczał 3 mg/l, a większość z tych osób stanowili wynajmujący mieszkanie. Jak się okazało, poziom CRP, a więc ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych, rosło jeszcze u tych, którym zależało na tym, by pozostać w obecnym mieszkaniu, a nie mieli takiej pewności. Okazało się też, że CRP było niższe u osób, u których czynsz wynosił ponad 30 proc. wydatków, co może wiązać się z większym komfortem życia, a wyższe u osób, którym do czynszu dopłacała opieka społeczna.

Skąd tak niepokojące wyniki u wynajmujących mieszkania na rynku prywatnym? Badaczki Amy Claire i Amanda Hughes uważają, że ma to związek z brakiem stabilizacji na tym rynku i niepewnością co do ceny, niewspółmiernej do jakości. A niższe CRP u zamieszkujących domy wolno stojące wiążą z potrzebą niezależności.

Reklama
Reklama

Czy wyniki można odnieść do polskich wynajmujących? Jak przyznaje dr n. med. Krzysztof Chlebus z I Katedry i Kliniki Kardiologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, wiele badań wykazało związek statusu socjoekonomicznego ze stanem organizmu.

– Ten wpływ jest szczególnie widoczny w kardiologii, gdzie niższy poziom edukacji, poziom dbałości o zdrowie, ale też poziom zarobków przekładają się na stan zdrowia. Osoby o mniejszej świadomości prozdrowotnej, które w dodatku mniej zarabiają, zwykle jedzą potrawy gorszej jakości i bardziej kaloryczne niż te, które są świadome wpływu złej diety na funkcjonowanie organizmu. Jeśli dodatkowo palą i się nie ruszają, znacznie zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych – tłumaczy dr Chlebus.

Wyników nie wiązałby jednak ze stresem: – Stres jest trudno mierzalny, bodźce trudno porównywalne, a ludzie ulegają im w różnym stopniu. Można domniemywać, że ktoś, kogo nie stać na własne mieszkanie, bardziej ulega stresowi, ale medycznie jest to nie do udowodnienia – mówi lekarz.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama