Po drastycznym spadku podaży w kryzysowym 2010 r., kiedy do użytku deweloperzy oddali zaledwie 3 tys. mkw. outletów, ubiegły rok zakończył się dobrym wynikiem. Przybyło ok. 22 tys. mkw. powierzchni w Factory Kraków. W tym roku otwarty został Ptak Outlet w Rzgowie pod Łodzią, a w tym tygodniu klientów przyjmie Outlet Park w Szczecinie.
Jak podaje firma DTZ, we wszystkich outletach w kraju jest dziś prawie 130 tys. mkw.
– Pierwsze w Polsce centrum wyprzedaży zostało oddane w 2002 r. przez firmę Neinver w warszawskim Ursusie – Factory Outlet Center – przypomina Magdalena Frątczak z firmy CBRE.
Rynek dotychczas był zdominowany przez dwóch deweloperów – firmę Neinver, która oddała obiekty w Warszawie Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie, oraz Fashion House Group należącą do Liebrecht & WooD. Ta spółka wybudowała trzy outlety – w Warszawie, Sosnowcu i Gdańsku. Centra zostały następnie odkupione przez Peakside Polonia Management.
Niedawno pojawili się na rynku outletów nowi gracze
– spółka Echo Investment budująca taki obiekt w Szczecinie oraz Centrum Targowe Ptak, która wybudowała outlet w Łodzi.
Centra wyprzedażowe są wynajęte w ok. 90–95 proc. Odsetek pustostanów maleje ze względu na rosnące zainteresowanie najemców outletami. – Czasem lokal jest pusty z powodu z wymiany najemcy lub mniej atrakcyjnego położenia. Większym odsetkiem pustostanów mogą się charakteryzować nowe outlety, które nie zostały skomercjalizowane w 100 proc. w trakcie budowy – zaznacza Renata Kusznierska z firmy Savills.
Format centrów wyprzedażowych ulega powolnej ewolucji. Początkowo w ich ofercie dominowała moda młodzieżowa i sportowa. Stopniowo zaczęto wprowadzać popularne polskie i zagraniczne marki, ofertę wyposażenia wnętrz czy też artykuły dziecięce.
– Teraz do outletów wkraczają także marki z wyższej półki, np. Pinko, Lacoste, Coccinelle czy Pollini. Uzupełnieniem jest oferta gastronomiczna, a w dalszej kolejności pojawiają się np. ogródki zabaw dla dzieci. W Outlet Park Szczecin będzie kino i supermarket. Nowością na rynku jest połączenie outletu z parkiem handlowym, co miało miejsce w przypadku obiektu Futura Park w Krakowie czy Fashion House z Morskim Parkiem w Gdańsku – opowiada Ewa Derlatka-Chilewicz z DTZ. Dodaje, że niektóre obiekty już po roku działania rozbudowują się.
Renata Kusznierska zaznacza jednak, że bardziej luksusowe marki na razie stanowią niewielki odsetek najemców centrów wyprzedażowych.
– Być może wraz z dalszym rozwojem rynku handlowego w Polsce będziemy mogli liczyć na większe zainteresowanie luksusowych sieci outletami oraz na obniżki cen produktów o 90 proc., a nie 30–70 proc., jak jest teraz. Do tego musi jednak dojrzeć rynek. Aby mogły powstawać sklepy typu outlet, najpierw dana marka musi rozbudować sieć sklepów, z których resztki kolekcji będą przenoszone do wyprzedaży – wyjaśńia Renata Kusznierska.
Również zdaniem Magdaleny Frątczak rozwój outletów ściśle powiązany jest z rozwojem regularnych centrów handlowych.
– Im więcej końcówek kolekcji zostaje, tym więcej sklepów wyprzedażowych może pojawić się w centrach outletowych. Nie bez znaczenia jest popyt ze strony klientów na produkty znanych marek w atrakcyjnych, niższych cenach – zauważa Frątczak.
Na razie na celowniku deweloperów działających na rynku centrów wyprzedaży pozostają duże aglomeracje. W przyszłym roku, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami inwestycyjnymi, rynek powiększy się o ponad 20 tys. mkw. outletów, po oddaniu do użytku Factory Annopol przez Neinver.
– Natomiast w 2014 r. mają zakończyć się rozbudowy obiektów w Szczecinie i pod Łodzią. Wówczas podaż przewidziana do oddania w 2014 r. przekroczy 34 tys. mkw. – prognozuje Ewa Derlatka-Chilewicz.
Według Magdaleny Frątczak w najbliższych latach we wschodniej części kraju może zostać zrealizowanych cztery, pięć projektów outletowych.
– Wszystkie centra wyprzedażowe znajdują się w centralnej i zachodniej Polsce. Brakuje takich obiektów w Białymstoku, Lublinie czy Rzeszowie. A budowa outletu w tej części kraju może dodatkowo przyciągnąć klientów zza wschodniej granicy – tłumaczy Renata Kusznierska.