Tak wynika z najnowszego badania rynku firmy Cushman & Wakefield. Eksperci zwracają uwagę, że rynek może nie być gotowy na przyjęcie tak dużej podaży.
W pierwszej połowie tego roku w całym kraju deweloperzy przekazali do użytku blisko 200 tys. mkw. powierzchni handlowej, ponad dwa razy tyle planują oddać na koniec roku, a w budowie w sumie jest 850 tys. mkw.
Nowe i odnawiane
W drugiej połowie tego roku klientów przyjmą m.in. Galeria Katowicka, Poznań City Center, Galeria Bronowice w Krakowie i Riviera w Gdyni.
11,2 mln mkw. Tyle jest w Polsce nowoczesnej powierzchni handlowej – podaje Cushman & Wakefield.
Eksperci Cushman & Wakefield zwracają uwagę, że w pierwszej połowie roku rozpoczęły się budowy między innymi w Galerii Warmińskiej w Olsztynie, Zamkowych Tarasów w Lublinie, Galerii Bursztynowej w Ostrołęce, Galerii Neptun w Starogardzie Gdańskim i drugiej fazy Ogrodów w Elblągu. Ale poza powierzchnią dostępną w nowo powstających galeriach handlowych na rynku są lokale w istniejących centrach, ale wynajmowanych od nowa. To konkurencja dla obiektów dopiero walczących o najemców.
W efekcie przybędzie pustostanów handlowych. A szukanie najemców trwa już nawet do 24 miesięcy, szczególnie w słabiej zlokalizowanych galeriach.
– Czas wynajmu nowych obiektów znacząco się wydłuża – przyznaje Piotr Kaszyński, partner i dyrektor działu powierzchni handlowych w Cushman & Wakefield. – Popyt widzimy przede wszystkim ze strony największych sieci niespożywczych. Poszukują one bardzo atrakcyjnych lokalizacji i korzystnych warunków najmu. Natomiast mniejsze firmy rozwijają się z dużą ostrożnością – dodaje Piotr Kaszyński.
Opóźnione budowy
Rynek najmu galerii nie jest łatwy. Katarzyna Michnikowska, starszy konsultant z działu wycen i doradztwa Cushman & Wakefield, mówi, że dopełnienie składu branżowego trwa często pół roku od otwarcia, choć zdarza się, że potrzeba więcej czasu.
– Gdy w mieście buduje się w jednym momencie kilka obiektów handlowych, ten, kto pierwszy zaproponuje korzystne warunki najmu głównym najemcom i osiągnie tzw. masę krytyczną, ma większą szansę na sukces – podkreśla Katarzyna Michnikowska.
Jej zdaniem pustostanów handlowych będzie przybywać w miastach o dużym nasyceniu galeriami, np. we Wrocławiu czy Poznaniu.
Według Agaty Czarneckiej, starszego konsultanta w dziale doradztwa i badań rynku w firmie CBRE, wskaźnik powierzchni niewynajętych w centrach handlowych w największych miastach w kraju wzrósł z 3 proc. na koniec 2012 r. do około 3,5 proc. na koniec czerwca 2013 r.
– Może to świadczyć o lekkim przesyceniu bądź niedostosowaniu niektórych projektów do wymogów rynku – uważa Agata Czarnecka.
Z największym wzrostem nasycenia powierzchnią handlową będziemy mieć do czynienia Lublinie – podwoi się z 474 mkw. na tysiąc mieszkańców do 880 mkw. – po wybudowaniu Felicity, Tarasów Zamkowych i zakończeniu rozbudowy Galerii Olimp.
Dlatego niektórzy deweloperzy zdecydowali się na opóźnienie inwestycji. – Przykładem wstrzymanego rozpoczęcia budowy ze względu na brak umów najmu jest Galeria Jagiellońska w Białymstoku – wymienia Agata Czarnecka.
Katarzyna Michnikowska mówi, że najczęściej inwestycje zatrzymywane są w mniejszych miastach, np. w Jeleniej Górze. A wznowienie przedsięwzięcia nie jest proste, bo przestój w budowie – poza stratami finansowymi – powoduje komplikacje prawne.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki g.blaszczak@rp.pl