Reklama

W największych miastach mieszkania lekko staniały. Ile zostanie w kieszeni kupujących?

Ofertowe ceny mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu poszły w dół – wynika z analiz portalu Nieruchomosci-online.pl.
Mamy rynek dwóch prędkości. Nie wszędzie kupujący mieszkania mogą liczyć na większą elastyczność spr

Mamy rynek dwóch prędkości. Nie wszędzie kupujący mieszkania mogą liczyć na większą elastyczność sprzedających

Foto: Adobe Stock

aig

-   Jednak w wielu miastach wojewódzkich ceny lokali ponownie wzrosły – zaznaczają analitycy serwisu Nieruchomosci-online.pl, którzy podsumowują I kwartał 2025 roku na rynku wtórnym.

Czytaj więcej

Realne korekty cen mieszkań na rynku wtórnym. Gdzie spadki są największe?

Cenowy próg bólu na rynku mieszkań

- Niewielka korekta – tak można określić to, co działo się w I kwartale z cenami ofertowymi mieszkań z rynku wtórnego w Warszawie. W porównaniu z IV kwartałem ubiegłego roku, średnia cena metra kawalerki była niższa o 0,8 proc., mieszkania dwupokojowego o 1 proc., a trzypokojowego o 0,6 proc.

- Jest odrobinę taniej, ale kupujący mieszkania w stolicy wciąż muszą się liczyć ze średnimi cenami na poziomie 17–19 tys. zł za metr lokalu – zaznacza Rafał Bieńkowski z serwisu Nieruchomosci-online.pl.

Portal podaje, że w Krakowie ceny kawalerek w ciągu kwartału staniały o 0,8 proc. (17,3 tys. zł/mkw.), a mieszkań dwu- i trzypokojowych po 1,6 proc. (16,3 tys. zł i 15,5 tys. zł/mkw.) Sprzedający kawalerki we Wrocławiu obniżyli oczekiwania średnio o 1,4 proc. (14,6 tys. zł/mkw.), mieszkania dwupokojowe – o 0,5 proc. (13,2 tys. zł/mkw.), a trzypokojowe o 2,1 proc. (12,4 tys. zł/mkw.).

Reklama
Reklama

Foto: mat.prasowe

– Teoretycznie, o ile więcej pieniędzy mogło zostać w kieszeni kupujących? Spadki przekładają się na 100–260 zł mniej „na metrze”. Nie są to duże obniżki, ale można mówić już o trendzie w największych miastach. Każda z tych trzech metropolii pozostaje na ścieżce lekkich obniżek, które są widoczne już od drugiej połowy 2024 r. Cenowy próg bólu został tam już najwyraźniej osiągnięty – mówi Rafał Bieńkowski z portalu Nieruchomosci-online.pl.

Ze spadkowego trendu w największych miastach wyłamał się Gdańsk – tam mieszkania każdej wielkości podrożały średnio o 3 proc. - Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, może leżeć częściowo w inwestycyjnym charakterze miasta. Na rynek trafia tam dużo niedawno wykończonych i dobrze zlokalizowanych mieszkań o wysokim standardzie – tłumaczy Rafał Bieńkowski, zwracając uwagę także na Poznań. W tym mieście praktycznie nie drgnęły ceny mieszkań dwu- i trzypokojowych. Warto też wspomnieć o Szczecinie, gdzie ceny kawalerek spadły średnio o 1,7 proc., a ceny trzypokojowych lokali – o 0,5 proc. 

Rynek dwóch prędkości 

– Mamy rynek dwóch prędkości, ponieważ nie wszędzie kupujący mogli liczyć na większą elastyczność sprzedających. Nasze dane wciąż wskazują na spore wahania cen ofertowych w zależności od regionu – podkreśla Rafał Bieńkowski.

Stabilizację lub lekkie obniżki cen ofertowych kwartał do kwartału serwis odnotował w połowie miast wojewódzkich. Ale w połowie wciąż widoczne są wzrosty (najczęściej są to miasta, gdzie cena za metr jest najniższa, wciąż poniżej 10 tys. zł).

Średnie ceny kawalerek wzrosły maksymalnie o 5 proc. w Kielcach (10 tys. zł/mkw.), Łodzi (9,1 tys. zł/mkw.), Rzeszowie (12,6 tys. zł/mkw.), Zielonej Górze (9,7 tys. zł/mkw.). W pozostałych miastach - o 1–2 proc.

Reklama
Reklama

Średnia cena w przypadku mieszkania dwupokojowego wzrosła maksymalnie o 6 proc. w Katowicach (9,9 tys. zł/mkw.), podczas gdy w większości lokalizacji o 1–4 proc. Trzypokojowe mieszkania zdrożały maksymalnie o 6 proc. w Gorzowie Wielkopolskim (7,8 tys. zł/mkw.) i Katowicach (9,5 tys. zł/mkw.), ale najczęściej o 1–3 proc.

Skąd się biorą wzrosty cen mieszkań

Biorąc pod uwagę ograniczony popyt na mieszkania wzrost cen może zaskakiwać.

– Wzrosty cen w mniejszych stolicach regionalnych mogą wynikać z prób dopasowania ich do limitu 10 tys. zł za metr, który ma obowiązywać w rządowym programie „Pierwsze Klucze”. Oczywiście nie sposób ocenić, czy na pewno na sprzedających zadziałał już sam efekt zapowiedzi programu, ale nie można tego wykluczyć – uważa Rafał Bieńkowski.

Porównując ceny rok do roku, w większości miast są one wyższe. Wyjątkiem są największe miasta, czyli Warszawa, Kraków i Wrocław. Tam średnie ceny albo są na takim samym poziomie, jak na początku 2024 r., albo są niższe.w zależności od liczby pokoi - od 1 do 3 proc.

Klienci chętnie przeglądają ogłoszenia

Jak mówi Rafał Bieńkowski, w I kwartale 2025 r. osoby poszukujące mieszkań chętniej przeglądały ogłoszenia z rynku wtórnego niż w IV kwartale 2024 r. Liczba kontaktów nawiązanych z ogłoszeniodawcami w portalu Nieruchomosci-online.pl wzrosła o 7 proc.

Reklama
Reklama

Foto: mat.prasowe

- To raczej naturalna sytuacja – w listopadzie i grudniu potencjalni kupujący z mniejszym zapałem przeglądają oferty, aby powrócić do poszukiwań na początku nowego roku – mówi Rafał Bieńkowski. - Pomimo lekkiego wzrostu zainteresowania ogłoszeniami w I kwartale w porównaniu z IV kwartału ub.r., popyt na mieszkania z rynku wtórnego był bardzo zbliżony do tego sprzed roku. Przypomnijmy – w I kwartale 2024 r. sytuacja na rynku uspokajała się po wygaszeniu programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” – dodaje.

Ekspert serwisu zaznacza, że popyt na mieszkania wciąż jest ograniczony z powodu wysokich cen, braku obniżek stóp procentowych i oczekiwania na nowy rządowy program wsparcia kredytobiorców.

Nieruchomości
Hotel w gdańskim Wrzeszczu już na starcie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nieruchomości
Polak na swoim czy na cudzym. Jak chcemy mieszkać?
Nieruchomości
Magazynowe Accolade pracuje nad ofertą dla polskich inwestorów
Nieruchomości
Robyg może wrócić na warszawską giełdę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama