- Jednak w wielu miastach wojewódzkich ceny lokali ponownie wzrosły – zaznaczają analitycy serwisu Nieruchomosci-online.pl, którzy podsumowują I kwartał 2025 roku na rynku wtórnym.
Czytaj więcej
Średnie ceny ofertowe mieszkań z drugiej ręki w 11 z 12 analizowanych miast są niższe niż rok temu przeciętnie o 2,2 proc. – wynika z analiz Grupy...
Cenowy próg bólu na rynku mieszkań
- Niewielka korekta – tak można określić to, co działo się w I kwartale z cenami ofertowymi mieszkań z rynku wtórnego w Warszawie. W porównaniu z IV kwartałem ubiegłego roku, średnia cena metra kawalerki była niższa o 0,8 proc., mieszkania dwupokojowego o 1 proc., a trzypokojowego o 0,6 proc.
- Jest odrobinę taniej, ale kupujący mieszkania w stolicy wciąż muszą się liczyć ze średnimi cenami na poziomie 17–19 tys. zł za metr lokalu – zaznacza Rafał Bieńkowski z serwisu Nieruchomosci-online.pl.
Portal podaje, że w Krakowie ceny kawalerek w ciągu kwartału staniały o 0,8 proc. (17,3 tys. zł/mkw.), a mieszkań dwu- i trzypokojowych po 1,6 proc. (16,3 tys. zł i 15,5 tys. zł/mkw.) Sprzedający kawalerki we Wrocławiu obniżyli oczekiwania średnio o 1,4 proc. (14,6 tys. zł/mkw.), mieszkania dwupokojowe – o 0,5 proc. (13,2 tys. zł/mkw.), a trzypokojowe o 2,1 proc. (12,4 tys. zł/mkw.).
– Teoretycznie, o ile więcej pieniędzy mogło zostać w kieszeni kupujących? Spadki przekładają się na 100–260 zł mniej „na metrze”. Nie są to duże obniżki, ale można mówić już o trendzie w największych miastach. Każda z tych trzech metropolii pozostaje na ścieżce lekkich obniżek, które są widoczne już od drugiej połowy 2024 r. Cenowy próg bólu został tam już najwyraźniej osiągnięty – mówi Rafał Bieńkowski z portalu Nieruchomosci-online.pl.
Ze spadkowego trendu w największych miastach wyłamał się Gdańsk – tam mieszkania każdej wielkości podrożały średnio o 3 proc. - Odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, może leżeć częściowo w inwestycyjnym charakterze miasta. Na rynek trafia tam dużo niedawno wykończonych i dobrze zlokalizowanych mieszkań o wysokim standardzie – tłumaczy Rafał Bieńkowski, zwracając uwagę także na Poznań. W tym mieście praktycznie nie drgnęły ceny mieszkań dwu- i trzypokojowych. Warto też wspomnieć o Szczecinie, gdzie ceny kawalerek spadły średnio o 1,7 proc., a ceny trzypokojowych lokali – o 0,5 proc.
Rynek dwóch prędkości
– Mamy rynek dwóch prędkości, ponieważ nie wszędzie kupujący mogli liczyć na większą elastyczność sprzedających. Nasze dane wciąż wskazują na spore wahania cen ofertowych w zależności od regionu – podkreśla Rafał Bieńkowski.
Stabilizację lub lekkie obniżki cen ofertowych kwartał do kwartału serwis odnotował w połowie miast wojewódzkich. Ale w połowie wciąż widoczne są wzrosty (najczęściej są to miasta, gdzie cena za metr jest najniższa, wciąż poniżej 10 tys. zł).
Średnie ceny kawalerek wzrosły maksymalnie o 5 proc. w Kielcach (10 tys. zł/mkw.), Łodzi (9,1 tys. zł/mkw.), Rzeszowie (12,6 tys. zł/mkw.), Zielonej Górze (9,7 tys. zł/mkw.). W pozostałych miastach - o 1–2 proc.
Średnia cena w przypadku mieszkania dwupokojowego wzrosła maksymalnie o 6 proc. w Katowicach (9,9 tys. zł/mkw.), podczas gdy w większości lokalizacji o 1–4 proc. Trzypokojowe mieszkania zdrożały maksymalnie o 6 proc. w Gorzowie Wielkopolskim (7,8 tys. zł/mkw.) i Katowicach (9,5 tys. zł/mkw.), ale najczęściej o 1–3 proc.
Czytaj więcej:
Podaż nowych mieszkań w Łodzi jest rekordowa – ich całkowita wyprzedaż mogłaby potrwać nawet trzy lata. Do tego dochodzi oferta flipperów, którzy m...
Pro
Skąd się biorą wzrosty cen mieszkań
Biorąc pod uwagę ograniczony popyt na mieszkania wzrost cen może zaskakiwać.
– Wzrosty cen w mniejszych stolicach regionalnych mogą wynikać z prób dopasowania ich do limitu 10 tys. zł za metr, który ma obowiązywać w rządowym programie „Pierwsze Klucze”. Oczywiście nie sposób ocenić, czy na pewno na sprzedających zadziałał już sam efekt zapowiedzi programu, ale nie można tego wykluczyć – uważa Rafał Bieńkowski.
Porównując ceny rok do roku, w większości miast są one wyższe. Wyjątkiem są największe miasta, czyli Warszawa, Kraków i Wrocław. Tam średnie ceny albo są na takim samym poziomie, jak na początku 2024 r., albo są niższe.w zależności od liczby pokoi - od 1 do 3 proc.
Klienci chętnie przeglądają ogłoszenia
Jak mówi Rafał Bieńkowski, w I kwartale 2025 r. osoby poszukujące mieszkań chętniej przeglądały ogłoszenia z rynku wtórnego niż w IV kwartale 2024 r. Liczba kontaktów nawiązanych z ogłoszeniodawcami w portalu Nieruchomosci-online.pl wzrosła o 7 proc.
- To raczej naturalna sytuacja – w listopadzie i grudniu potencjalni kupujący z mniejszym zapałem przeglądają oferty, aby powrócić do poszukiwań na początku nowego roku – mówi Rafał Bieńkowski. - Pomimo lekkiego wzrostu zainteresowania ogłoszeniami w I kwartale w porównaniu z IV kwartału ub.r., popyt na mieszkania z rynku wtórnego był bardzo zbliżony do tego sprzed roku. Przypomnijmy – w I kwartale 2024 r. sytuacja na rynku uspokajała się po wygaszeniu programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.” – dodaje.
Ekspert serwisu zaznacza, że popyt na mieszkania wciąż jest ograniczony z powodu wysokich cen, braku obniżek stóp procentowych i oczekiwania na nowy rządowy program wsparcia kredytobiorców.