Przedwstępną umowę zakupu działki o powierzchni niemal 3,1 tys. mkw. przy ul. Postępu na warszawskim Mokotowie podpisały niedawno Grupo Lar Polska i Hanner. W miejscu przeznaczonego do rozbiórki starego biurowca powstanie budynek mieszkalny z ponad 100 lokalami. W październiku ubiegłego roku belgijski deweloper Ciril ogłosił zakup terenu inwestycyjnego o powierzchni prawie 2,5 tys. mkw. przy ul. Przyokopowej na Woli w Warszawie.
Tereny inwestycyjne są na wagę złota. – Atmosfera na rynku nieruchomości mieszkaniowych rozgrzewa się z każdym rokiem. Mimo rekordowych sprzedaży w Polsce wciąż brakuje ok. 1,5 mln mieszkań – mówi Karolina Mokrzycka, starszy specjalista w dziale gruntów i inwestycji średniego formatu w firmie doradczej JLL. – Stale rosnący popyt przy gwałtownie malejącej podaży wymusi na kupujących grunty jeszcze śmielsze ruchy. Nowy rządowy program dopłat do kredytów z pewnością przyczyni się do utrzymania stanu nierównowagi popytowo-podażowej, a brak gruntów pod osiedla wielorodzinne pozostanie kluczowym problem większości dużych miast – uważa.
Według Karoliny Mokrzyckiej nic nie wskazuje, że w tym roku ceny nieruchomości gruntowych zaczną spadać. – Z pewnością usłyszymy o kilku rekordowych i zaskakujących transakcjach. Na dobre oswoimy się z wysokimi cenami – przypuszcza ekspertka JLL.
Na celowniku są grunty w Warszawie, Krakowie i Trójmieście. To na tych rynkach zdaniem ekspertów dojdzie do zawarcia „najdroższych” transakcji. – Ze względu na dynamiczny wzrost cen mieszkań w ostatnim roku znaczącym rynkiem ma szansę się stać także Poznań – przewidują analitycy JLL. – Już pod koniec ubiegłego roku deweloperzy skrupulatnie analizowali oferty w stolicy Wielkopolski. Początek roku potwierdza ten trend.
Tomasz Lewandowski, dyrektor działu gruntów i inwestycji średniego formatu w JLL, mówi o zainteresowaniu deweloperów gruntami o przeznaczeniu usługowym pod szeroko rozumianą funkcję mieszkaniową w formule PRS (Private Rented Sector, czyli najem instytucjonalny).
– Będzie to wynikać zarówno z braku podaży gruntów o przeznaczeniu mieszkaniowym, ale także z naturalnie rosnącego zainteresowania wynajmem jako alternatywną – dla zakupu mieszkania – formą zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych – wyjaśnia Tomasz Lewandowski.
Jego zdaniem inwestorzy będą nadal poszukiwać zabudowanych nieruchomości z dobrymi adresami, szczególnie o przeznaczeniu biurowym, by je przekształcić (jeśli tylko pozwalają na to plany) w inwestycje mieszkaniowe lub PRS.
– Patrząc na rynek najmu instytucjonalnego z perspektywy inwestora, szanse sektora PRS w Polsce należy ocenić pozytywnie. Ma to uzasadnienie w spodziewanych spadkach stóp procentowych i perspektywie wzrostu stawek najmu – mówi dyr. Lewandowski.
Analitycy nie przewidują wzrostu popytu na nieruchomości komercyjne o przeznaczeniu biurowym. Poza rzadkimi projektami biurowymi realizowanymi głównie w Warszawie nie zakładają zainteresowania inwestorów i deweloperów rynkami regionalnymi. – Przewidujemy, że okres stagnacji inwestycyjnej na rynku biur może potrwać nawet kilka lat – zaznaczają.
Są też inwestorzy zainteresowani gruntami, na których można budować akademiki i domy dla seniorów. – Liczba graczy w sektorze budownictwa senioralnego i ich aktywność od lat jest niewielka. Nieliczne podmioty zainteresowane inwestycjami w tym segmencie nierzadko konkurują o dobrze skomunikowane grunty z inwestorami akademików lub PRS – wskazują eksperci.