Polacy chcą budować domy

Rośnie zainteresowanie usługami budowy i wykończenia domów. Budynek jednorodzinny bywa kuszącą alternatywną.

Publikacja: 14.03.2024 21:06

Wysokie ceny mieszkań sprawiają, że rośnie liczba chętnych na zakup działek i postawienie domu

Wysokie ceny mieszkań sprawiają, że rośnie liczba chętnych na zakup działek i postawienie domu

Foto: adobestock

Polacy będą budować domy – uważa Marta Kaleta-Domaradzka z serwisu Oferteo.pl. Portal od początku roku notuje rosnące zainteresowanie usługami związanymi z budową i wykończeniem domów. Porównano dane z grudnia 2023 r. z tymi z przełomu stycznia i lutego br.

– W grudniu liczba pytań w o takie usługi wynosiła 4250, aby już w styczniu wzrosnąć o 100 proc. (8545), a w lutym wrócić do pułapu 5 tys. – wskazuje Marta Kaleta-Domaradzka. – Styczniowy wynik w tej kategorii jest na naszej platformie najlepszy od 2021 r.

Dla dużej rodziny

Polacy najczęściej pytają o budowę domu w technologii murowanej (w styczniu i lutym 2024 r. było ponad 6 tys. pytań). O budowę w technologii szkieletowej pytano niemal 4,4 tys. razy, a o technologię modułową – ponad 1,4 tys. Skokowo rośnie też zainteresowanie ułożeniem kostki brukowej (o 113,4-proc. wzrost zainteresowania w porównaniu z grudniem), tynkowaniem (132-proc.), wykonaniem gładzi gipsowej (74,3 proc.), układaniem paneli podłogowych (o 58,7 proc.), murowaniem (57,2 proc.), fundamentowaniem (122,1 proc.) i kryciem dachu (46 proc.). – To wskazuje, że Polacy albo niebawem rozpoczną budowę, albo szykują się na sprzyjającą aurę, aby rozpocząć prace wykończeniowe w domach – tłumaczy Marta Kaleta-Domaradzka.

Renata Adamus z krakowskiego oddziału Power Invest ocenia, że do zakupu działki i budowy domu może skłaniać m.in. stabilizacja cen materiałów budowlanych, polityka środowiskowa UE czy korzyści, jakich się mogą spodziewać wieloosobowe gospodarstwa domowe po zapowiadanym programie „Na start”. Według pierwszych zapowiedzi duże rodziny miałyby być bardziej uprzywilejowane: w przeciwieństwie do innych beneficjentów programu na tani kredyt mogłyby kupić nie pierwszą, ale kolejną nieruchomość. Sprzedaż starego mieszkania i kupno lub budowa domu mogłyby być wartym rozważenia rozwiązaniem.

– Takie gospodarstwa są bardziej aktywne na rynku domów jednorodzinnych. Zainteresowanie mieszkaniami rodzin z czwórką dzieci jest mniejsze – mówi Renata Adamus. – Największym zainteresowaniem cieszą się domy szeregowe i bliźniaki o powierzchni od 80–100 mkw. oraz domy wolnostojące do 120 mkw. Wielu Polaków decyduje się na sprzedaż mieszkania i zakup domu na przedmieściach – zauważa.

Pośrednik Tomasz Lebiedź, doradca na rynku nieruchomości, dopowiada, że od lat maleje wielkość domów, które budujemy. – Wynika to głównie z kosztów późniejszej eksploatacji – wyjaśnia. Jego zdaniem obecne niewielkie ożywienie na budowach domów to raczej wynik ogólnej poprawy sytuacji gospodarczej, trochę łatwiejszego dostępu do kredytów, niższej inflacji, trochę większej pewności co do kosztów. – Jest też za wcześnie, aby mówić, że program mieszkaniowy „Na start” wpłynie na ten rynek. Nie wiadomo, w jakiej formie będzie wprowadzony – zaznacza Tomasz Lebiedź. – Nie wiem, co zrobi rząd i nie wiem nawet, czy rząd wie, co zrobi.

Ekspert zaznacza, że rynki działek i domów w różnych miejscowościach są absolutnie różne. – Domy i działki nie są tak łatwo porównywalne jak mieszkania. Są miejsca, gdzie ceny domów ostatnio rosły, ale są też miasta i gminy, gdzie spadają – zauważa. – Ogólnie rzecz biorąc, nie można mówić o „działce pod nieduży dom”, ponieważ powierzchnia większości działek przewidzianych pod budownictwo jednorodzinne pozwala postawić dowolny dom. Oczywiście, nie pałac – zastrzega.

Ceny też są ogromnie zróżnicowane. – Dla przykładu cena działki na obrzeżach Warszawy, wyglądających zresztą bardziej jak wieś, a nie jak miasto, może wynieść ponad 1 tys. zł za mkw., a 20 km od granicy miasta będzie poniżej 200 zł za mkw. – podaje Tomasz Lebiedź. – A to oznacza, że za cenę działki na peryferiach stolicy, nieco dalej, można kupić parcelę i wybudować dom.

Rynkowa równowaga

Wojciech Rynkowski, ekspert Extradom.pl, zauważa, że w porównaniu z gwałtownymi, nawet kilkudziesięcioprocentowymi, wzrostami cen mieszkań w dużych aglomeracjach zmiany cen działek budowlanych w 2023 r. były mniej spektakularne.

– Ceny parceli zależą od ich wielkości i regionu. W ujęciu rocznym liderem wzrostów – ok. 13-proc. – są Łódź i Gdańsk – podaje Wojciech Rynkowski. – W Krakowie i Poznaniu to niecałe 9 proc. Nie ma już śladów po spadkach cen gruntów, jakie odnotowywaliśmy jeszcze w II kw. 2023 r. w Warszawie i Olsztynie – zaznacza.

Teraz zanotowano ok. 3-proc. wzrost. – Stosunkowo niewielka dynamika w I połowie minionego roku wynikała z faktu, że był on jednym z najgorszych dla budownictwa jednorodzinnego od niemal dwóch dekad. Najlepiej świadczy o tym rekordowo mała liczba pozwoleń na budowę wydanych inwestorom indywidualnym – zaledwie 72,5 tys. – wyjaśnia ekspert Extradom.pl. – To przełożyło się na umiarkowane zainteresowanie działkami.

Nagłą zmianę trendu w II połowie ub.r. Wojciech Rynkowski tłumaczy startem programu „Bezpieczny kredyt 2 proc.”

– Cenę działki budowlanej należy rozpatrywać jako jeden z elementów równowagi rynkowej. Mieszkanie i dom jednorodzinny są dobrami zamiennymi: przy niskich cenach mieszkań i dużej liczbie ofert na rynku pierwotnym i wtórnym budowa domu dla przeciętnego inwestora była po prostu nieatrakcyjna – tłumaczy. – Skokowy wzrost kosztów mieszkań i kurczący się wybór lokali w II połowie 2023 r. sprawiły, że doszło do znaczącego zakłócenia tej równowagi, a budowa domu ponownie stała się kuszącą alternatywą – tłumaczy.

Ekspert przewiduje, że w kolejnych kwartałach powinniśmy się spodziewać dalszych wzrostów cen działek, ale tempo zmian będzie zróżnicowane.

Renata Adamus podsumowuje, że bardzo wysokie ceny mieszkań sprawiają, że systematycznie rośnie liczba osób, które rozważają zakup działki i budowę domu.

– Czynnikiem, który na pewno wpłynie na ceny niezabudowanych działek, jest ich ograniczona dostępność przy rosnącym popycie – mówi. – Budowa domu o powierzchni 100 mkw. to wydatek rzędu 500–600 tys. zł. Dodając koszt zakupu działki, sięgniemy kwoty mln złotych. Największego wzrostu cen działek, nawet 4–5 –proc. w skali roku, możemy się spodziewać się w większych miastach. W dalszej perspektywie ceny działek powinny rosnąć, dlatego zakup gruntu jest dobrą inwestycją oraz pomysłem na ulokowanie kapitału.

Nieruchomości
Przed cenowym szaleństwem
Nieruchomości
Słodko - gorzkie nastroje w mieszkaniówce. Co dalej?
Nieruchomości
Na zakupy mieszkań poszli młodzi
Nieruchomości mieszkaniowe
Dom za 100 tysięcy złotych
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Nieruchomości
Domy. Jest drogo, ale nie ma szokujących wzrostów cen