- Tak wysokich cen za własne cztery kąty w Polsce jeszcze nie było. W ostatnich kwartałach średnie ceny nieruchomości z rynku pierwotnego, pozostających w ofercie na największych rynkach mieszkaniowych w kraju – warszawskim, trójmiejskim, wrocławskim, krakowskim, poznańskim i łódzkim, wciąż rosły – podkreślają analitycy Rednetu, powołując się na dane serwisu tabelaofert.pl.

Wszędzie w górę

Z analiz wynika, że w II kw. tego roku średnia cena ofertowa mkw. nowych mieszkań w Warszawie to niespełna 12,2 tys. zł. To o 9,3 proc. więcej niż w II kw. 2020 r. (ponad 11,1 tys., zł za mkw. lokalu).

- Największy skok średnich cen mieszkań - o 17 proc. - odnotowaliśmy Łodzi – mówią analitycy. Lokale na łódzkim rynku pierwotnym zdrożały z ponad 6,3 tys. zł za mkw. (II kw. ubiegłego roku) do ponad 7,4 tys. zł za mkw. w II kw. tego roku.

We Wrocławiu przeciętne ceny ofertowe mkw. nowych mieszkań poszły w górę w ciągu roku o 12,9 proc., z ponad 8,9 do ponad 10 tys. zł. W Krakowie analitycy Tabeliofert i Rednetu odnotowali wzrost średnic cen i 12,2 proc., z ponad 9,6 do ponad 10,8 tys. zł za mkw. W Trójmieście w II kw. tego roku było drożej niż II kw. ubiegłego roku o 6,7 proc. Średnie ceny na tym rynku wzrosły z ponad 10,4 do ponad 11,1 tys. zł za mkw. W Poznaniu ceny poszły w górę o 6,5 proc., z ponad 7,8 tys. zł do niemal 8,4 tys. zł za mkw.

Ochrona oszczędności

- Pomimo stale rosnących cen mieszkań deweloperzy nie nadążają z budową nowych osiedli. W ostatnich kwartałach popyt na mieszkania znacząco wyprzedził podaż – podkreślają analitycy. - W drugim kwartale 2021 roku deweloperzy sprzedali łącznie ponad 17,6 tys. lokali, jednocześnie wprowadzając na rynek ok. 15,7 tys. mieszkań.

- Popyt na mieszkania jest stymulowany niskimi stopami procentowymi. Polacy dodatkowo chcą zabezpieczyć majątek przed inflacją i w rezultacie lokują pieniądze w nieruchomości, które stanowią solidną formę zabezpieczenia oszczędności - wyjaśnia Maciej Dymkowski, prezes zarządzający serwisem Tabelaofert.pl. - Duży popyt wynika także z intensywnych działań zagranicznych funduszy inwestycyjnych, które coraz śmielej skupują mieszkania na najem długoterminowy. Tak rozgrzany popyt może skutkować jeszcze większym wzrostem cen nieruchomości w nadchodzących miesiącach, szczególnie w stolicy – przewiduje.

Dodaje, że wpływ na wzrost popytu mógł dodatkowo wzmocnić trend wymiany mieszkań na większe. Według danych serwisu Tabelaofert.pl stopień wyprzedania mieszkań pięciopokojowych i większych w lipcu tego roku wzrósł w Warszawie o ponad 30 pkt proc. w skali roku.

Praca zdalna

- Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy była zmiana stylu pracy wśród pracowników umysłowych, pracujących zdalnie. W czasie wprowadzania kolejnych lockdownów potrzeby posiadania w mieszkaniu dodatkowego pomieszczenia nabrzmiały wyjątkowo mocno – dodaje Maciej Dymkowski.

Analityk zwraca uwagę, że przewagę popytu nad podażą na rynku nieruchomości zaobserwowano także w poprzednich kwartałach. - W pierwszym kwartale 2021 roku i czwartym kwartale 2020 roku liczba sprzedanych mieszkań była większa od liczby mieszkań oferowanych w danym kwartale – odpowiednio o ok. 3,6 tys. oraz 3,7 tys. lokali - podaje. Eksperci przewidują, że trend dotyczący większej liczby sprzedanych mieszkań od liczby mieszkań wprowadzonych do oferty powinien się utrzymać także w kolejnych miesiącach.

Problemy z podażą

- Ograniczeniem dla podaży mogą być utrzymujące się problemy z dostępnością gruntów, wysokie ceny działek oraz możliwy dalszy wzrost kosztów wykonawstwa i materiałów - mówi Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich. - Wśród przyczyn wskazuje się też wydłużenie procedur administracyjnych związanych z uzyskaniem decyzji i pozwoleń. To ma z kolei bezpośrednie przełożenie na poziom oferty deweloperskiej, koszty prowadzenia inwestycji oraz zdolność do sprawnego uruchamiania i oddawania budynków do użytku.