Rzecznik praw obywatelskich domaga się pilnej nowelizacji przepisów dotyczących stwierdzania nieważności decyzji administracyjnych.

Czytaj także: TK: inwestycji nie ma, wywłaszczoną działkę trzeba oddać

W 2015 r. Trybunał Konstytucyjny podważył brak ograniczeń czasowych kwestionowania decyzji wydanych bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Mimo wyroku wciąż nie znowelizowano odpowiedniego artykułu kodeksu postępowania administracyjnego. Tymczasem zdaniem RPO stwierdzanie nieważności decyzji to ważny element systemu kontroli orzeczeń administracji, zwłaszcza tych, na których podstawie obywatelom przyznawane są prawa bądź nakładane obowiązki.

Niepokój RPO budzi fakt, że od wyroku upłynęły już ponad trzy lata, a dotychczas nie udało się wypracować chociażby koncepcji, w jaki sposób rozstrzygnięcie TK mogłoby być wprowadzone.

Obecnie art. 156 kodeksu postępowania administracyjnego umożliwia kontrolę prawidłowości takiej decyzji praktycznie w każdym czasie, nawet po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach od jej wydania. Od trzech lat rzecznik prowadzi z kolejnymi ministrami spraw wewnętrznych korespondencję o konieczności nowelizacji art. 156 k.p.a.

Orzeczenie TK nie uchyliło bowiem mocy obowiązującej zaskarżonego przepisu, ale nałożyło na ustawodawcę obowiązek ograniczenia możliwości stwierdzania nieważności takiej decyzji administracyjnej. Nie wiadomo bowiem, po upływie jakiego czasu nie można skutecznie jej podważać. Problem dotyczy zarówno osób, które chcą podważyć dane rozstrzygnięcie, jak i zainteresowanych utrzymaniem stanu rzeczy ukształtowanego przed laty.

Tymczasem sprawnie funkcjonująca procedura kontroli ma fundamentalne znaczenie nie tylko dla decyzji wywłaszczeniowych, ale także dla każdego obywatela, którego spraw dotyczy decyzja administracyjna wydana przez organ władzy publicznej na podstawie k.p.a.

W 2017 r. rzecznik uzyskał informację, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji podjęto na nowo prace koncepcyjne oraz działania w kierunku opracowania propozycji zmiany – miały one wtedy znajdować się na etapie końcowym. W ostatniej zaś odpowiedzi z października 2017 r. MSWiA podało, że „nie zostało wypracowane jednolite stanowisko".