Reklama

Mieszkaniowe zakupy Polaków w 2009 r.

Wbrew negatywnym nastrojom na rynku, popyt na nieruchomości mieszkaniowe nie maleje. Wciąż największym marzeniem Polaków pozostaje własny dom, ale coraz częściej wybieramy nowe mieszkania od dewelopera – to tylko niektóre z wyników najnowszej edycji badań „Polski Rynek Mieszkaniowy – Popyt i preferencje nabywców” firmy Nowy Adres S.A.

Publikacja: 02.03.2010 15:28

Mieszkaniowe zakupy Polaków w 2009 r.

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Red

Pod koniec 2009 r. [link=http://nowyadres.pl]Nowy Adres S.A.[/link] wraz z niezależnym instytutem badawczym Gfk Polonia przeprowadził 1502 ankiety telefoniczne z osobami w wieku 25-65 lat, reprezentującymi wszystkie grupy społeczne i podejmującymi w swoich rodzinach ważne decyzje finansowe, w tym o ewentualnym zakupie domu czy mieszkania i ekonomiczne. Badaniami to mieszkańców Warszawy, Trójmiasta, Krakowa, Poznania i Wrocławia.

- Dzięki pełnemu przekrojowi społecznemu uczestników badania, uzyskane wyniki można uznać za miarodajne, jeśli chodzi o preferencje mieszkaniowe mieszkańców dużych miast Polski - zapewnia Katarzyna Cyprynowska, prezes zarządu firmy Nowy Adres S.A. i autorka badań.

[srodtytul]Kupujemy wbrew kryzysowi[/srodtytul]

Mimo spowolnienia na rynku kredytów hipotecznych, apetyt Polaków na mieszkania i domy zmalał bardzo nieznacznie – w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy transakcję na rynku nieruchomości mieszkaniowych (zakup lub budowa domu, zakup mieszkania, apartamentu w mieście, działki, apartamentu lub domu wakacyjnego) przeprowadziło 9 proc. mieszkańców dużych miast, a dalsze 2 proc. jest w trakcie takiej transakcji. Dla porównania, w 2008 r. wskaźniki te wyniosły odpowiednio 9 i 3 proc., a w 2007 - 10 i 2 proc. Można domniemywać, że gdyby nie obecne spowolnienie gospodarcze, popyt byłby jeszcze większy – jak informowaliśmy wcześniej, co piąty z ankietowanych, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie kupili mieszkania, domu lub działki i nie wybudowali domu metodą gospodarczą miał takie plany, ale z nich zrezygnował. Jako przyczyny najczęściej wskazywano wygórowane ceny nieruchomości oraz zbyt wysokie oprocentowanie kredytów i brak zdolności kredytowej.

[srodtytul]Zamieniają na większe, inwestują[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Jakie motywy kierowały osobami, które w ubiegłym roku aktywnie działały na rynku nieruchomości mieszkaniowych? Także tu wyniki badań przypominają te zeszłoroczne. Nabywcy chcieli przede wszystkim zamienić swoje mieszkania na większe – tak swoje działania wyjaśniało 16 proc. ankietowanych (w zeszłym roku – 19 proc.). Transakcje przeprowadzone jako inwestycje były udziałem 14 proc. badanych, dla dzieci kupowało 13 proc. nabywców, a po 12 proc. wskazań padło na odpowiedzi „chcę zamienić mieszkanie na dom”, „chcę się usamodzielnić i zamieszkać na swoim”. oraz „chcę zmienić miejscowość”. Zaledwie 1 proc. ankietowanych kupiło w zeszłym roku nieruchomość pod wynajem (5 proc. zakupów w 2008 r.) – mimo wysokiej na początku 2009 r. opłacalności wynajmu nabywcy roztropnie nie „rzucili się” na zakupy. Wraz z powolnym, ale sukcesywnym liberalizowaniem polityki kredytowej przez banki rentowność najmu spadła.

[srodtytul]Kowalski chce mieć własny dom[/srodtytul]

Dom budowany metodą gospodarczą pozostaje najpopularniejszym typem nieruchomości. Choć 27 proc. osób, które w 2009 r. przeprowadzało nieruchomościowe zakupy, postawiło na nowo wybudowane mieszkanie od dewelopera, dom budowany metodą gospodarczą i poprzedzający go zakup działki budowlanej dostały po 23 proc. wskazań, co razem daje prawie połowę zeszłorocznych transakcji.

Zaskoczeniem może być niska popularność mieszkań z rynku wtórnego, które wybrało tylko 14 proc. nabywców nieruchomości. Rok temu mieszkania z drugiej ręki wygrały z lokalami z rynku pierwotnego stosunkiem głosów 20 do 18 proc. Skąd taki nagły wzrost popularności nowych mieszkań od dewelopera?

- Oczywiście z powodu spadków cen, które w badanych miastach w niektórych projektach sięgały nawet 20 proc. Po drastycznym załamaniu sprzedaży na przełomie 2008 i 2009 r. deweloperzy uznali, że lepiej jest obciąć nieco marżę i sprzedać taniej niż utrzymywać ceny trudne do zaakceptowania dla przeciętnego klienta i w konsekwencji - stracić płynność finansową. Sprzedający mieszkania na rynku wtórnym nie zdecydowali się na duże obniżki, licząc na szybkie polepszenie koniunktury i znalazło to odbicie w mniejszej liczbie transakcji na rynku wtórnym. Wciąż jednak największym marzeniem Polaków jest własny dom – budowa domu metodą gospodarczą i zakup działki pod taką inwestycję dostały w sumie 46 proc. wskazań. Gotowy dom kupiło dalsze 9 proc. zeszłorocznych nabywców – komentuje wyniki Katarzyna Cyprynowska.

[srodtytul]Agentom raczej dziękujemy[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Mniejszą niż w ubiegłych latach popularnością cieszyły się usługi agencji nieruchomości. W 2009 r. średnio tylko 15 proc. transakcji zostało sfinalizowane z pomocą pośredników, przy czym poszczególne miasta różnią się znacznie w tym parametrze (np. Warszawa - aż 26 proc. wskazań, Wrocław - tylko 6 proc.). Dla porównania, w 2008 r. z pośrednictwa agencji nieruchomości skorzystało średnio 30 proc. nabywców. Tak duży spadek może tłumaczyć nie tylko większe zainteresowanie rynkiem pierwotnym, ale także spadek możliwości finansowych nabywców. W sytuacji, gdy standardowa 3-procentowa prowizja pośrednika przy obecnych cenach mieszkań jest często pięciocyfrową liczbą, wielu nabywców postanawia szukać nieruchomości na własną rękę.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama