Mimo że synoptycy od dawna zapowiadali opady śniegu, jak co roku, pierwszy śnieg zaskoczył wszystkich. Tymczasem przyjście zimy dla właścicieli posesji i zarządców budynków oznacza dodatkowe obowiązki.
To oni bowiem muszą usuwać śnieg i lód z chodnika, podwórka, bram oraz z dachu budynku. Mówi o tym art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (dalej: ustawy porządkowej) oraz art. 61 prawa budowlanego.
Zgodnie z ustawą porządkową właściciel ma dbać o ten odcinek chodnika, który ciągnie się wzdłuż posesji. Wystarczy natomiast, że między chodnikiem a jego działką jest trawnik, by obowiązek usuwania śniegu i lodu ciążył już na gminie.
Z kolei o tę część chodnika, na której znajduje się płatny postój, parking oraz przystanki autobusowe lub tramwajowe, ma dbać firma, która je użytkuje.
Właściciele mają obowiązek odgarnięty śnieg składować w miejscu, w którym nie powodowałby zakłóceń w ruchu pieszych i samochodów. Tak mówią przepisy, w praktyce bywa z tym różnie.
Jeżeli bowiem opady śniegu są obfite, wzdłuż ulic tworzą się hałdy śniegu. Jedyne, co można zrobić, to je wywieźć, ale to nie takie proste. Teoretycznie i na to jest rada. Ustawa porządkowa nakłada na zarządców dróg publicznych obowiązek uprzątnięcia zgarniętego na pobocze drogi przez właścicieli śniegu, lodu oraz błota (art. 5 ust. 4 pkt 2). Za pryzmy śniegu zaś leżące przy uliczkach prywatnych odpowiadają współwłaściciele drogi, a więc albo właściciele domów jednorodzinnych, albo wspólnota czy spółdzielnia mieszkaniowa. Podmioty te odpowiadają także za odśnieżanie dróg do nich należących.
Część obowiązków właścicieli często przejmują zarządcy nieruchomości. Dzieje się tak w wypadku budynków wielolokalowych i osiedli mieszkaniowych. Wtedy to oni w imieniu właścicieli odpowiadają za stan chodników i dachów. Na ogół wynajmują do tego celu firmę lub też śnieg odgarnia dozorca.
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach daje także możliwość, by gmina przejęła od właścicieli nieruchomości wszystkie lub niektóre wynikające z niej obowiązki. Rada gminy może więc w drodze uchwały, na podstawie akceptacji mieszkańców wyrażonej w przeprowadzonym uprzednio referendum gminnym, przejąć np. odśnieżanie chodników.
Jeżeli właściciel nie czyści chodnika, to straż miejska może nałożyć na niego grzywnę od 20 zł do 5 tys. zł
(art. 103
).
Właściciel (zarządca) może być także surowo ukarany za wiszące sople i zalegający na dachach śnieg. Kontrole w tym zakresie przeprowadzają inspektorzy nadzoru budowlanego. Jeśli się okaże, że śniegu jest za dużo, to w grę wchodzą kary z art. 91a prawa budowlanego. Na jego podstawie właścicielowi (zarządcy) grozi grzywna w wysokości nie mniejszej niż sto stawek dziennych, ograniczenie wolności lub rok więzienia. Sto stawek dziennych oznacza karę nie mniejszą niż 1 tys. zł i nie większą niż 200 tys.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, r.krupa@rp.pl
>> Do zrzucania śniegu z dachu można kierować pracownika mającego aktualne orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań do pracy na wysokości.
>> Pracownik powinien odbyć instruktaż stanowiskowy i uzyskać informację o ryzyku zawodowym.
>> Pracodawca ma zapewnić, a pracownik stosować środki ochrony przed upadkiem (szelki z linką asekuracyjną, kask itp.).
>> Przed rozpoczęciem odśnieżania należy wygrodzić i oznakować strefy niebezpieczne, w których istnieje ryzyko uderzenia spadającym śniegiem czy lodem.
>> Osoby pracujące na wolnej przestrzeni w temperaturze niższej niż 10 stopni C powinny otrzymać odzież ochronną, posiłek regeneracyjny i ciepłe napoje.