Właściciele z jednej ze wspólnot mieszkaniowych w Szklarskiej Porębie wystąpili do gminy o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność. Chodziło o grunt, na którym stoi ich budynek.
– Kiedy składaliśmy wniosek, gmina stosowała bonifikatę 80 proc. Procedura wykupu ciągnęła się jednak tak długo, że w międzyczasie została podjęta nowa uchwała, przewidująca upusty w niższej wysokości, a mianowicie 70 proc. – tłumaczy czytelnik „Rz". Musimy teraz – dodaje – więcej zapłacić.
To nie jest przypadek odosobniony.
– W mniejszych miejscowościach, takich jak Szklarska Poręba, czas oczekiwania nie jest jeszcze taki długi. W dużych miastach trwa to latami, przoduje w tym Warszawa, w której dziesięć lat wcale nie dziwi – tłumaczy Rafał Dębowski, adwokat specjalizujący się w prawie dotyczącym nieruchomości.
Prawo a praktyka
Tymczasem użytkownicy wieczyści mogą stracić w ogóle szansę na wykup z bonifikatą.
Taki jaskrawy przykład dotyczy wykupów na podstawie ustawy o przekształcenia użytkowania wieczystego w prawo własności. Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjny przepis z tej ustawy przewidujący wysokie bonifikaty przy wykupie gruntów komunalnych. Orzeczenie to miało bardzo długie vacatio legis. Wiele osób chciało wykupić w tym czasie grunt, nie wszystkim jednak to się udało, gdyż gminy nie rozpatrzyły ich wniosków w tej sprawie, choć zostały złożone wiele miesięcy przed wejściem w życie tego wyroku, tj. przed 9 sierpnia 2011 r.
Decyduje data decyzji
– Zasadnicze znaczenie ma bowiem data wydania decyzji przekształceniowej, a nie data złożenia wniosku – tłumaczy mec. Rafał Dębowski. – Kodeks postępowania administracyjnego przewiduje wprawdzie, że na wydanie decyzji czeka się miesiąc, a tylko w bardziej skomplikowanych sprawach można ten okres przedłużyć. W praktyce urzędy tego terminu nie przestrzegają – wyjaśnia mec. Dębowski.
Dlaczego tak się dzieje?
– W zeszłym roku najdłużej czekaliśmy na przetarg wyłaniający rzeczoznawcę majątkowego przygotowującego wycenę gruntów – mówi Krystyna Zakrzewska z Urzędu Miasta w Szklarskiej Porębie. – Zanim jednak zorganizowaliśmy przetarg, trzeba było poczekać, aż wpłynie odpowiednio duża liczba wniosków. Gdy operat jest gotowy, samo wydanie decyzji nie trwa długo, bo około miesiąca – tłumaczy Krystyna Zakrzewska. – W tym roku przekształcenia idą znacznie szybciej, nie organizujemy bowiem przetargów, zastąpiliśmy je zapytaniami ofertowymi.
Co może zrobić użytkownik wieczysty?
– Złożyć skargę do samorządowego kolegium odwoławczego na bezczynność organu – tłumaczy mec. Dębowski. – Poza tym jeżeli poniósł szkodę, może wystąpić o odszkodowanie za rażące naruszenie prawa. To nie są jednak proste sprawy, trudno je wygrać w sądzie. Poza tym kosztują i tak jak procedura przekształceniowa ciągną się latami. Dlatego wiele osób rezygnuje.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
Procedura
Ile kosztuje przekształcenie