Z raportu raportu "How Global is the Business of Retail" wynika, że to Hong Kong przyciągnął największą liczbę międzynarodowych marek w 2013 r. Tak policzyli analitycy CBRE, firmy doradczej działającej na rynku nieruchomości komercyjnych.
Zbadali 320 najpopularniejszych międzynarodowych marek w ponad 200 miastach, śledząc ich globalną ekspansję. W 81 proc. badanych miast odnotowali co najmniej jedną międzynarodową markę, która otworzyła tam swoje nowe sklepy.
Hong Kong okazał się miastem najbardziej pożądanym przez zagraniczne sieci handlowe. To do tego miasta w ubiegłym roku weszło aż 51 nowych marek z wszystkich sektorów - nie tylko luksusowe marki odzieżowe, które od dawna mają Hong Kong na celowniku. Sieci, które otworzyły nowe sklepy w tym mieście, pochodzą głównie z Europy, USA, Japonii i Korei.
- Hong Kong daje sieciom handlowym możliwości rozwoju i inwestowania dzięki rozwijającej się tu klasie średniej oraz napływowi turystów z Chin. Hong Kong bardzo często jest miejscem premiery i promocji wielu marek, które wchodzą na ten rynek. Ale wiele sieci wchodzi do innych chińskich miast również bezpośrednio. W trakcie gdy marki luksusowe wiodły prym w 2012 roku, sieci handlowe z całego spektrum branż otworzyły w Hong Kongu swoje pierwsze salony - wśród nich były m.in. Pierre Cardin, Forever 21 i Cos - komentuje Peter Gold, dyrektor zarządzający działu powierzchni handlowych w CBRE na region Europy, Środkowego-Wschodu i Afryki.
Z badania CBRE wynika, że Warszawa zajęła 12 miejsce w rankingu - 19 znanych marek weszło do stolicy Polski w roku ubiegłym. - Warszawa dołączyła do rynków dojrzałych i jest postrzegana przez międzynarodowych najemców jako atrakcyjna lokalizacja handlowa - uważa Beata Kokeli, senior dyrektor działu powierzchni handlowych w CBRE w Polsce. - W ubiegłym roku na warszawskim rynku pojawiło się wiele znanych marek m.in. American Eagle Outfitters, Bath & Body Works, Victoria's Secret czy COS a także te z wyższej półki m.in. Joop!, Michael Kors czy U.S. Polo Assn.
Agata Czarnecka, starszy konsultant w dziale badań rynku i doradztwa CBRE, podkreśla, że w ostatnich latach można zaobserwować coraz większą aktywność amerykańskich sieci handlowych.
- Co prawda, te istniejące w Polsce, często występują w ograniczonych formatach czy z okrojoną ofertą, ale niewykluczone, że wraz z rozwojem rynku, ta sytuacja będzie się zmieniać i na rynku pojawią się kolejne marki z grup już działających w Polsce, np. Abercrombie & Fitch czy Banana Republic - dodaje Agata Czarnecka.
W pierwszej 20-tce rankingu znalazły się również cztery miasta niemieckie - Berlin zajął trzecie miejsce pod względem ilości nowych marek (28), które weszły na ten rynek; Frankfurt (20), Hamburg (19) i Monachium (19).
- Niski poziom bezrobocia, rosnące wynagrodzenia i rekordowy poziom zatrudnienia stworzyły silne fundamenty dla konsumpcji w Niemczech i zachęciły międzynarodowe sieci handlowe do wejścia do wielu lokalizacji w tym kraju. Do Berlina weszły m.in. Mulberry, Hollister, Pull & Bear i Zara Home (która weszła również do Monachium) - tłumaczą autorzy badania.