Reklama

Zadłużeni we frankach szwajcarskich

Szokujący wzrost kursu franka szwajcarskiego wywołał popłoch wśród europejskich właścicieli domów kupionych na kredyt w tej walucie.

Publikacja: 19.01.2015 18:31

Zadłużeni we frankach szwajcarskich

Foto: Bloomberg

To jest zły czas na bycie rosyjskim miliarderem posiadającym dom w Alpach Szwajcarskich. Właściciele posiadłości, którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich, będą śledzić, jak zmienia się ich LTV w następstwie ogłoszenia przez SNB, że przestaje on bronić kursu franka wobec euro - donosi "The Telegraph".

Wille w Alpach

Także brytyjscy właściciele domów, którzy wzięli kredyt we frankach szwajcarskich będą się przyglądać, jak rosną ich miesięczne raty - ostrzegają eksperci.

Szwajcaria zaprzestała kontrolować kurs wymiany i obniżyła stopy procentowe do minus 0,75 proc. w ubiegły czwartek, co spowodowało, że frank poszybował w górę wobec euro i funta, wywołując panikę wśród posiadaczy kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich.

- Kupowanie domów za pożyczki we frankach szwajcarskich było bardzo popularne w czasie szczytu ostatniego boomu, ponieważ ta waluta była postrzegana jako bezpieczna, a relacja funta do franka była bardzo korzystna - wyjaśnia na łamach "The Telegraph" Jeremy Cook, ekonomista z firmy World First.

Jednakże w następstwie upadku Lehman Brothers, a następnie światowego kryzysu finansowego, ta korzystna relacja już się nigdy nie powtórzyła. - I choć nie ma obecnie wielu ludzi, którzy biorą takie kredyty, to wciąż jeszcze jest wielu, którzy takie długi mają - mówi ekonomista. - W następstwie czwartkowego upadku euro wobec franka, taki kredyt będzie o 12 proc. droższy.

Reklama
Reklama

Hipoteki denominowane we frankach były zaciągane przez inwestorów nieruchomościowych z całego świata - m.in. przez Chińczyków, Rosjan i mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej, którzy lokowali swoje pieniądze w Szwajcarii, kupując swoje drugie domy, w takich luksusowych lokalizacjach, jak na przykład Monako.

- Rosjanie kochają swoje wille w Verbier w Alpach Szwajcarskich równie mocno jak swoje penthouse'y w londyńskim Knightsbridge - mówi na łamach "The Telegraph" Ale wobec dewaluacji rubla, spadających cen i wzrostu wartości szwajcarskich udziałów "przyszedł bardzo ciężki czas na bycie rosyjskim miliarderem".

Wielowalutowa hipoteka

Wszechobecne niegdyś hipoteki wielowalutowe zanikają od czasu recesji - mówi dziennikarzom "The Telegraph" Jonathan Harris, broker kredytowy. - Pięć czy sześć lat temu bardzo modne było mieć wielowalutową hipotekę - wspomina. - Ludzie mieli poczucie, że są kreatywni i trendy. Ale wielu z nich straciło w związku w tym swoje pieniądze - dodaje.

- Część z nich pozostawia tę sytuację bez zmian, ale niektórzy chcą przewalutować swój kredyt, płacąc nawet kary umowne - tłumaczy Harris.

W ciągu ostatnich sześciu lat również kredytodawcy stali się ostrożniejsi w udzielaniu kredytów walutowych i ustalaniu ich wysokości - obecnie to ok. 60 - 65 proc. LTV. - Dziś musisz dowieść, że wiesz, co robisz i że masz dochody w szwajcarskich frankach - mówi na łamach "The Telagraph"Andrew Montlake, broker z Coreco. - Tyle tylko, że dziś wartość twojego kredytu osiągnęła już 85 proc. wskaźnika LTV.

- Jednakże to teraz przyjdzie czas na zakupy również we frankach szwajcarskich - twierdzą ekonomiści z Royal Bank of Scotland. Dla zamożnych urzędników szwajcarskich kupno domu w Londynie, zazwyczaj w Chelsea i Kensington, stało się po prostu tańsze.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama