— Ludzie często chowają swoje skarby a potem z jakichś przyczyn nie są w stanie ich odnaleźć — powiedział David Ussishkin, emerytowany profesor Uniwersytetu w Tel Awiwie. — W tym przypadku osoba, która była właścicielem, została zmuszona do porzucenia go.
Jeden z eksponatów — wyjątkowo pieczołowicie wykonany złoty kolczyk - przedstawia koziorożca.
Naczynie pełne biżuterii zostało odkryte w 2010 r., ale pozostawało nie oczyszczone. Oczekiwało na molekularną analizę zawartości. Kiedy zespół badaczy mógł wreszcie usunąć osad, oczom archeologów ukazał się prawdziwy skarb: złote i srebrne pierścienie, kolczyki i koraliki.
Biżuteria została dobrze zabezpieczona — owinięta w tkaninę. —Prawdopodobnie należała do kobiety, która mieszkała w domu w północnej części Megiddo, w ruinach którego znaleziono skarb — twierdzi prof. Izrael Finkelstein z Uniwersytetu w Tel Awiwie.
Archeolodzy twierdzą, że przynajmniej część kolekcji może pochodzić z Egiptu. Kolczyki w kształcie księżyca są raczej pochodzenia miejscowego, koraliki były spotykane zarówno w Egipcie, jak i w Izraelu.
Tel Megiddo było ważnym kanaanejskim miastem-państwem do początku X wieku p.n.e. Potem w IX i VIII wieku p.n.e. stało się kluczowym ośrodkiem północnego Królestwa Izraela. Warstwa, w której biżuteria została znaleziona, została datowana na XI w. p.n.e., tuż po zakończeniu egipskiego panowania na tych terenach.
Analiza złota i biżuterii będzie w stanie więcej powiedzieć na temat pochodzenia skarbu i jego właścicielki. Jeśli okaże się, że złoto użyte do wyrobu biżuterii nie ma domieszki srebra, będzie prawdopodobne, że pochodzi z Egiptu, gdzie tego kruszcu było mało.