W stolicy Australii znajduje się ponad 30 naturalnych rezerwatów, w których można spotkać setki kangurów olbrzymich - podkreśla Daniel Iglesias, dyrektor Australian Capital Territory Parks and Conservation Service. Teraz jednak, w związku z bardzo surową zimą, połączoną z brakiem opadów, kangurom doskwiera brak pożywienia co sprawia, że zaczynają go szukać poza swoim środowiskiem naturalnym.
- Boiska sportowe, podwórka, pobocza - to nieliczne miejsca, gdzie można znaleźć jakąkolwiek zieloną trawę w Canberze w tym momencie. To działa jak magnes na kangury - dodaje Iglesias.
Na swojej stronie internetowej Departament Środowiska Australijskiego Terytorium Stołecznego zwraca uwagę, że liczba kangurów w rezerwatach w ostatnich latach zwiększyła się do tego stopnia, że w niektórych z nich na kilometr kwadratowy przypada ok. 700 kangurów.
CNN przypomina jednocześnie, że kangury w większości kraju uważane są za szkodniki, a ich odstrzał jest legalny. Władze Australijskiego Terytorium Stołecznego przeprowadzają coroczny odstrzał kangurów, którego celem jest ograniczenie niszczącego wpływu kangurów na ekosystem. W tym roku odstrzał zakończył się 27 lipca. W jego trakcie zabito 3253 kangury. W obrębie miasta wciąż są jednak "dziesiątki tysięcy" tych zwierządt - twierdzi Iglesias.