W niedzielnym wydaniu programu „Pytanie na śniadanie” poznaliśmy reprezentantkę Polski, która pojedzie do Wiednia na półfinały Eurowizji 2026.
Alicja jedzie do Wiednia
Krajowe kwalifikacje zwyciężyła Alicja z utworem „Pray”. W sobotni wieczór widzowie zobaczyli jej występ podczas finałowego koncertu preselekcji. Artystka zachwyciła publiczność i zdobyła aż 32,01 proc. wszystkich głosów, co zapewniło jej zwycięstwo. Już w maju jej piosenka „Pray” wybrzmi podczas jednego z półfinałów Eurowizji w Wiedniu, które odbędą się 12 i 14 maja.
TVP już w styczniu ogłosiła nazwiska ośmiu artystów, którzy będą rywalizować o możliwość reprezentowania Polski podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. W stawce, która walczyła o bilet do Wiednia, nie było tak doświadczonych artystów jak Justyna Steczkowska, startująca w 2025 r.
Walczyli: Alicja z piosenką „Pray”, Anastazja – „Wild Child”, Basia Giewont – „Zimna woda”, Jeremi Sikorski – „Cienie przeszłości”, Karolina Szczurowska – „Nie bój się”, Ola Antoniak – „Don’t You Try”, Piotr Pręgowski – „Parawany tango”, Stasiek Kukulski – „This too shall pass”.
Szczegóły dotyczące finału krajowej preselekcji oraz sposobu głosowania długo były tajemnicą. Pewne było jedno: reprezentanta TVP wybiorą widzowie. Późniejsze doniesienia wywołały niepokój. Plan wyglądał następująco: 7 marca o godz. 17:35 TVP1 pokazała wcześniej nagrane występy finalistów. Zdziwienie budził brak występów na żywo, te bowiem potwierdzają wokalne możliwości.
Czytaj więcej
TVP ogłosiła ośmiu artystów, którzy powalczą 16 maja o udział w finale Eurowizji’ 26. Imprezę bojkotuje już dziewięć krajów, m.in. Hiszpania, ze wz...
Alicja 8 marca
Ocena była dwuetapowa. Obok tradycyjnego SMS-owego głosowania po raz pierwszy wprowadzono głosowanie online za pomocą aplikacji. Obawy powodowało jej zabezpieczenie, tym bardziej że, jak podają obserwatorzy głosowań krajowych w innych państwach, na przykład Bułgarii, nieproporcjonalnie wiele głosów przyszło z Azji. To zwiększało obawy o manipulację.
Kolejna zmiana: o tym, kto będzie reprezentował nasz kraj, dowiedzieliśmy się 8 marca rano w „Pytaniu na śniadanie”. Być może tak długi czas oczekiwania związany był z weryfikacją głosów. Żyjemy w czasach, gdy głosowanie w sieci wymaga sprawdzenia jego przebiegu i poprawności.