Rammstein w Polsce. Skandalista i zasady

Rammstein wystąpi na Stadionie Śląskim 30 i 31 lipca. Fani w większości pomijają zarzuty formułowane wobec Tilla Lindemanna, choć w Wiedniu były protesty.

Publikacja: 28.07.2023 06:00

Till Lindemann, wokalista Rammstein, lat 60

Till Lindemann, wokalista Rammstein, lat 60

Foto: AFP

Skandal wybuchł po tym, jak 24-letnia fanka z Irlandii Północnej, Shelby Lynn, opublikowała w mediach społecznościowych, że na imprezie za kulisami w Wilnie ktoś ją odurzył i wykorzystał. Zgłosiła to litewskiej policji, mówiąc o szarpaninie, demonstrując siniaki na ciele, wspominając utratę świadomości i złe samopoczucie, jakie jej się wcześniej nie zdarzyło.

Potem dodała, że nie oskarża Lindemanna bezpośrednio o gwałt, jednak zwraca uwagę na podejrzane okoliczności.

Zarzuty wobec Tilla Lindemanna. Sprzeczne wnioski

Zarzuty powtórzone w mediach społecznościowych przez inne kobiety nie pozostały bez odzewu. Współpracę zerwał z wokalistą wydawca książek, zaś producent płyt Universal zawiesił promocję zespołu do czasu wyjaśnienia podejrzeń. „Oskarżenia przeciwko Tillowi Lindemannowi zszokowały nas i mamy największy szacunek dla kobiet, które tak odważnie wypowiedziały się publicznie w tej sprawie” – napisała wytwórnia w oświadczeniu.

Czytaj więcej

Prawnicy zespołu Rammstein odrzucają oskarżenia i grożą pozwami

Największe protesty miały miejsce w Wiedniu w związku z dwoma koncertami 26 i 27 lipca na Ernst Happel Stadium. Demonstrowało około 2 tys. osób. Organizatorem była organizacja pozarządowa #aufstanding pod hasłem „Żadnej sceny dla podejrzanych sprawców”. Petycję o odwołanie koncertu podpisało około 17 tys. osób. Protesty poparła też mała partia Links i Green Women Vienna. „Dopóki zarzuty nie zostaną wyjaśnione, opowiadamy się za odwołaniem koncertów i protestami społeczeństwa obywatelskiego, ponieważ te koncerty w oczywisty sposób nie są bezpieczną przestrzenią dla kobiet” – powiedziała Viktoria Spielmann, deputowana wiedeńskich Zielonych.

Sprawę zaostrzyły doniesienia Austriaczki, która miała doświadczyć przemocy fizycznej ze strony Lindemanna podczas „Stadium Tour” w 2019 r. Rzecz nagłośniła telewizja ORF. Również i ten zarzut Lindemann odrzucił jako fałszywy. Na razie trwa postępowanie przygotowawcze przeciwko muzykowi – powiedziała rzeczniczka berlińskiej prokuratury, dodając, że toczy się ono w związku z zarzutami dotyczącymi przestępstw seksualnych i dystrybucji narkotyków.

Wrzawa wokół zarzutów skłoniła niemiecką minister ds. rodzin Lisę Paus do wezwania o lepszą ochronę fanów na koncertach i odwołania wszystkich imprez po koncertach Rammstein w Monachium w zeszłym tygodniu. Katrin Habenschaden (Zieloni) z władz Monachium stwierdziła: „Obecnie nie ma podstawy prawnej do odwołania koncertów”. Inaczej widzi sprawę Aeneas Hohenadl, kierownik firmy Riggerwerk zajmującej się techniką koncertów. Powiedział „Die Welt”, że to, co dzieje się za sceną na koncertach Rammstein, jest „tajemnicą poliszynela”. Hohenadl dodał, że nie będzie już współpracował z zespołem.

Z kolei Rammstein opublikował oświadczenie na swoim Instagramie, deklarując, że chce, aby wszyscy czuli się bezpiecznie i komfortowo na koncertach. Zespół wezwał również fanów, aby nie atakowali Lynn ani innych oskarżycielek. „Mają prawo do swojego sposobu widzenia rzeczy” – napisał. „Ale my, zespół, też mamy prawo do obrony”. Wszyscy podkreślają, że obowiązuje zasada domniemania niewinności. Jednak grupa zlikwidowała formułę „Row Zero”, czyli strefę, gdzie bawią się fanki wyłowione w mediach społecznościowych, skąd potem były zapraszane na imprezy. Alena Makeeva, Rosjanka oskarżona o rekrutowanie młodych kobiet, została zwolniona przez zespół.

Bilety na Rammstein sprzedane

Wbrew ankiecie „Bilda”, w której większość uznała, że do czasu wyjaśnienia zarzutów koncerty grupy powinny być odwołane, fani na niemieckich koncertach reagowali spokojnie. Zdarzały się fanki, które w geście protestu próbowały zwracać bilety, inne jednak deklarowały pełne zaufanie do zespołu.

Koncerty otwiera francuski żeński duet fortepianowy Abelard, które tworzą Héloïse Hervouët i Emilie Aridon-Kociołek, absolwentki National Superior Conservatories of Music and Dance w Lyonie i Paryżu, które występowały z muzykami m.in. w filharmonii wiedeńskiej i berlińskiej. Obie prowadzą eklektyczne kariery w różnych estetykach muzycznych, takich jak tango, muzyka świata i metalowa. Bilety na oba koncerty Rammstein są wyprzedane. W czwartek były pojedyncze wejściówki VIP za blisko 1600 zł oraz po blisko 400 na drugi show.

Skandal wybuchł po tym, jak 24-letnia fanka z Irlandii Północnej, Shelby Lynn, opublikowała w mediach społecznościowych, że na imprezie za kulisami w Wilnie ktoś ją odurzył i wykorzystał. Zgłosiła to litewskiej policji, mówiąc o szarpaninie, demonstrując siniaki na ciele, wspominając utratę świadomości i złe samopoczucie, jakie jej się wcześniej nie zdarzyło.

Potem dodała, że nie oskarża Lindemanna bezpośrednio o gwałt, jednak zwraca uwagę na podejrzane okoliczności.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Muzyka popularna
Światowa czołówka rapu w Polsce, czyli „Barbie world” na żywo
Muzyka popularna
Niebinarne Nemo z pomocą Polaków wygrywa Eurowizję
Muzyka popularna
Dym i oblężenie finału Eurowizji. Protesty antyizraelskie w Malmö
Muzyka popularna
Eurowizja 2024: Greta Thunberg protestowała, ale izraelska artystka wystąpi w finale
Muzyka popularna
W Opolu nie będzie politycznej cenzury. Robert Górski odpowiada za Kabareton