Młodszy aspirant Rafał S. (imię fikcyjne) został zwolniony ze służby. Wśród powodów wydania takiego rozkazu personalnego Komendant Powiatowy Policji wskazał m.in. długotrwałą absencję w wymiarze 442 dni.

Czytaj także: Długotrwała absencja policjanta naruszają ważny interes służby

X

Komendant stwierdził, że zachowanie funkcjonariusza uniemożliwia kontynuowanie przez niego służby w Policji bez uszczerbku dla tej instytucji, jej dobrego imienia oraz innych funkcjonariuszy. Argumentował, że policjant swoim postępowaniem narusza obowiązujący porządek prawny oraz inne normy i zasady współżycia społecznego, przez co świadomie dezorganizuje funkcjonowanie grupy zawodowej, wywołując zakłócenia w postrzeganiu Policji w lokalnym społeczeństwie, nie przejawia gotowości podporządkowania się szczególnej dyscyplinie służbowej obowiązującej w formacji uzbrojonej o strukturze hierarchicznej jaką jest Policja.

W skardze na decyzje o zwolnieniu ze służby pełnomocnik Rafała S. podniósł błędnie przyjęcie, iż w okolicznościach opisywanej sprawy zaistniała przesłana w postaci "ważnego interesu służby".

Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił tego zarzutu. Wskazał, że niezdolność policjanta do planowanej służby burzy określony porządek rzeczy i o ile ten stan nie ma znacznego rozmiaru, doraźnie jest możliwy do zaakceptowania. Sytuacja ulega jednak diametralnej zmianie, gdy absencja policjanta osiąga znaczne rozmiary, bowiem wykonywanie jego zadań spoczywa na barkach innych funkcjonariuszy, kosztem nadgodzin pracy i ograniczenia czasu odpoczynku po służbie. - Policjant przebywający długotrwale na zwolnieniach lekarskich nie jest dyspozycyjny, blokuje etat w jednostce uniemożliwiając jego obsadzenie funkcjonariuszem gwarantującym należyte wykonywanie zadań służbowych – wyliczył WSA. - Chodzi tu o bezwzględny obowiązek zapewnienia jak najbardziej efektywnego realizowania funkcji publicznych dla dobra Policji, Państwa i jego społeczeństwa – sprecyzował.

Na takim samym stanowisku stanął niedawno Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt I OSK 40/18). Jego zdaniem funkcjonariusz Policji, który nie podejmuje służby i nie wykonuje żadnych obowiązków służbowych z uwagi na przebywanie na zwolnieniach lekarskich, przerywanych tylko krótkimi okresami obecności w służbie mimo stwierdzonej jego zdolności do pełnienia służby, nie może skutecznie powoływać się na swój interes. – Jego postawa wpływa bowiem negatywnie na organizację służby i dobro Policji oceniane przez pryzmat zadań tej formacji – zauważył sąd.

Istotne znaczenie dla NSA miała także konieczność zapewnienia prawidłowego funkcjonowania danej jednostki i efektywnego wykorzystania przydzielonych etatów, co niewątpliwie odpowiada intencjom prawodawcy w zakresie ochrony interesu służby (interesu społecznego). – W przypadku ciągłych zwolnień lekarskich, przy jednoczesnym braku przeciwwskazań zdrowotnych do pełnienia służby, to interes służby musi górować nad indywidualnym interesem funkcjonariusza – wyjaśniono.