Szykuje się nowa odsłona walki wydawców prasy o objęcie preferencyjną stawką VAT nie tylko papierowych treści, ale też tych rozpowszechnianych w Internecie.
Determinacja rośnie, bo coraz więcej czytelników przenosi się do sieci.
Unijny błąd
– Trzeba jak najszybciej naprawić kosztowny dla wydawców błąd, który Unia Europejska popełniła przed czterema laty, obejmując podstawową stawkę VAT elektroniczne wersje gazet, choć papierowe wydania mają tu podatkowe preferencje – zgodnie twierdzili uczestnicy panelu „Rz" o dyskryminacji twórców elektronicznego kontentu.
W Polsce ta różnica jest niemal trzykrotna – o ile tradycyjne, papierowe wydania mają 8-proc. stawkę VAT, to już elektroniczne są obłożone stawką 23-procentową.
23 procent wynosi stawka VAT na wydania elektroniczne; ta dla tradycyjnych, papierowych to 8 proc.
Tymczasem, jak przypominał prowadzący panel Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rz", mamy do czynienia z postępującą migracją treści do Internetu. Dlaczego więc jej opodatkowanie jest tak nierówne?
To już zasługa władz krajów Unii Europejskiej. Prof. Zbigniew Czachór z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu przypominał, że w 2009 roku Rada Unii Europejskiej (czyli wszystkie z 27 wówczas krajów członkowskich) jednogłośnie zagłosowała za objęciem podstawową stawką VAT treści elektronicznych.
Francja i Luksemburg wyłamały się potem z unijnego dyktatu, wprowadzając obniżoną stawkę VAT na e-treści, ale teraz toczy się w ich sprawie postępowanie Komisji Europejskiej.
Wyrównać stawki
– Treści dostępne drogą elektroniczną muszą zostać objęte tą samą stawką VAT, co treści tradycyjne. Jest jednak ryzyko, że Komisja Europejska będzie dążyła do wyrównania stawki w górę. Musimy zrobić wszystko, aby do tego nie doszło – apelował prof. Czachór.
Grzegorz Hajdarowicz, właściciel i prezes Gremi Media, spółki wydającej „Rz", zwracał uwagę, że różnice w stawkach VAT przyczyniają się do eskalacji problemu piractwa treści.
– Problem jest bardzo poważny. Zmagamy się z problemem kradzieży kontentu i brakiem uregulowań w tej sprawie – mówił Grzegorz Hajdarowicz. Przypomniał, że takie firmy, jak np. Amazon, dystrybuują e-towary poprzez Luksemburg, gdzie stawka VAT wynosi 3 proc.
Vat, czyli... dyskryminowanie twórców treści elektronicznych
Europosłowie są „za"
Stanowisko wydawców zgodnie poparli europarlamentarzyści.
– To żółta kartka dla władz Unii Europejskiej za to, co zrobiły – podkreślał europoseł PiS Ryszard Czarnecki, podnosząc w górę jaskraworożółty kartonik. – Mam też czerwoną, jeśli się nic nie zmieni – ostrzegał.
– To rzecz o znaczeniu cywilizacyjnym. Jednym z warunków, aby treści były szeroko dostępne, i to nie poprzez piractwo, jest niska cena – podkreślał Paweł Zalewski, eurodeputowany PO.
Z kolei europoseł Marek Siwiec przypomniał, że pomimo zapowiedzi rząd nie podjął żadnych kroków w tym kierunku.
Fiskus też nie jest przeciwny
Protestów nie zgłaszali też przysłuchujący się dyskusji przedstawiciele Ministerstwa Finansów. – Czy obniżka VAT na treści elektroniczne byłaby dla budżetu tak znaczącym uszczerbkiem? – pytał Bogusław Chrabota wiceministra Macieja Grabowskiego. Ten stwierdził, że większego uszczerbku nie będzie, skoro nadawcy elektroniczni unikają podatku, udostępniając treści głównie z Luksemburga. W rezultacie polski fiskus ma z tego niewiele. Więcej tracą firmy niestosujące takiego zabiegu.
– Wysyłamy kontent z Warszawy. Dopiero teraz przygotowujemy się do przeniesienia do Luksemburga. To oznacza, że tam założymy firmę, zatrudnimy ludzi, choć wolelibyśmy tworzyć i utrzymywać miejsca pracy w Polsce – podkreślał Grzegorz Hajdarowicz. Coraz większa część sprzedaży "Rz" to rozpowszechnianie elektroniczne i w tym przypadku wydawca musi wziąć na siebie różnicę w stawce VAT.
Zdaniem szefa Gremi Media tak zgodne poparcie parlamentarzystów dla walki wydawców o obniżkę stawki VAT na treści elektroniczne niesie za sobą ogromny potencjał. Problem w tym, że w przypadku tak dynamicznego rynku liczy się czas.
– Tu każdy miesiąc zwłoki jest ogromną stratą, która może być nie do odrobienia– ostrzegał.
Prof. Zbigniew Czachór podkreślał, że potrzebna jest presja na rządy państw Unii – bo główną rolę w tej kwestii ma Rada UE składająca się z przedstawicieli 28 państw Wspólnoty.
List otwarty
„Rz" przygotowała list otwarty z apelem o obniżenie stawki VAT na elektroniczne rozpowszechnianie treści. Wydawca „Rz" – spółka Gremi Media – chce w ten sposób zmobilizować środowiska opiniotwórcze do działania. Liczy, że list poprą autorytety rynku mediów. Pod listem już podpisali się m.in. Grzegorz Hajdarowicz (na zdjęciu; prezes Gremi Media), Bogusław Chrabota (red. nacz. „Rz"), Dominik Libicki (prezes Cyfrowego Polsatu), Marcin Piasecki (red. nacz. „Sukcesu"), prof. dr Zbigniew Czachór (UAM Poznań), eurodeputowani Ryszard Czarnecki, Marek Siwiec i Paweł Zalewski.—list jest dostępny na stronie internetowej „Rz"
.