Reklama

Naziemne telewizje rosną w siłę

Dobrze mają się zwłaszcza ?mniejsze stacje. Po I półroczu ich łączne reklamowe wpływy wzrosły rok do roku o prawie 40 proc. W tym samym czasie tzw. wielka czwórka straciła niemal 6 proc. przychodów.

Publikacja: 13.08.2014 07:30

Naziemne telewizje rosną w siłę

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Z wyliczeń domu mediowego Starlink wynika, że choć I półrocze na rynku reklamy telewizyjnej wypadło zadowalająco – przychody z reklam w telewizji zwiększyły się rok do roku o 5 proc., do 1,91 mld zł – łączne wpływy z klasycznych reklam stacji TVN, Polsat, TVP 1 i TVP 2 spadły w tym czasie w porównaniu z I półroczem 2013 roku o 5,6 proc.

W tym samym czasie rosły przychody w mniejszych kanałach nadawanych naziemnie. W I półroczu przychody ze sprzedaży spotów reklamowych zwiększyły się w nich rok do roku o 38,4 proc. W związku z tym udział tych stacji w rynku reklamy telewizyjnej przekroczył 16,5 proc. wobec 12,5 proc. w I półroczu 2013 roku.

Dzieje się tak, bo duzi nadawcy dyktują wysokie ceny. To powoduje, że coraz atrakcyjniejszą alternatywą stają się stacje tematyczne i te nadawane na multipleksach naziemnej telewizji cyfrowej.

– Fragmentaryzacja widowni i zwyżki oglądalności stacji obecnych na multipleksach naziemnych przekładają się na spadek liczby GRP (Gross Rating Points, punkty, w których reklamodawcy mierzą, do ilu odbiorców dotarła dana reklama przy określonej liczbie jej emisji) w czterech największych stacjach o 7 proc., a wzrost w przypadku pozostałych stacji na multipleksach o 31,4 proc. w I półroczu 2014. Łącznie liczba „ratingów" (GRP – red.) w tym okresie wzrosła o 3,9 proc. – podaje Starlink.

Analitycy tej firmy spodziewają się, że rynek reklamy telewizyjnej wzrośnie w tym roku o 5 proc. (konkurencyjny dom mediowy ZenithOptimedia Group szacuje ten wzrost tylko na 2,1 proc.). To dałoby jego prognozowaną wartość na koniec roku na poziomie 3,71 mld złotych.

Reklama
Reklama

Także giełdowi analitycy spodziewają się w tym roku poprawy sytuacji. „Stosunek rynku reklamy do nominalnego PKB Polski w 2013 roku spadł do najniższego poziomu w historii (0,42 proc.) i w związku z tym oczekujemy, że nie ma tu już miejsca na dalsze spadki. Liczymy się raczej z odwróceniem negatywnych trendów w reklamie telewizyjnej i jej powrotu do wzrostu w tempie, w jakim będzie rosnąć nominalne PKB w tym i przyszłym roku" – napisał w rekomendacji dla TVN Dominik Niszcz, analityk domu maklerskiego Raiffeissen.

Z rosnących wpływów reklamowych cieszą się po pierwszym półroczu mniejsi nadawcy stacji obecnych na multipleksach.

– Widać na rynku odbicie (tendencja widoczna także w USA), ale sytuacja na Wschodzie powoduje nerwową atmosferę – zauważał Dariusz Dąbski, prezes i właściciel TV Puls, na niedawnej konferencji prasowej tej firmy. Jego zdaniem, jeśli konflikt rosyjsko-ukraiński nie zostanie szybko zażegnany, napięta sytuacja w regionie może w tym roku zabrać 1–2 pkt proc. wzrostu na rynku reklamowym.

W pierwszej połowie roku na rynek dobry wpływ miały przede wszystkim zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi, wybory do Parlamentu Europejskiego oraz mistrzostwa świata w piłce nożnej w Brazylii.

Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Media
Nowa odsłona „Rzeczy o Polityce”. Znakomita publicystyka w odświeżonej formule
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama