Zakupy grupowe przebojem zdobyły serca internautów. W końcu kto nie lubi cenowych okazji, choć w tym przypadku promocyjny wyjazd weekendowy czy karnet do restauracji wiążą się z koniecznością zakupu oferty przez określoną liczbę osób.
Jednak problemu z tym nie ma. Z danych firmy PBI wynika, że w kwietniu 2010 r., gdy w Polsce wystartował Gruper, pierwszy u nas serwis zakupów grupowych, liczba użytkowników wynosiła nieco ponad 500 tys. osób. W listopadzie 2011 r. ten segment handlu internetowego miał ich już ponad 6,1 mln. Z naszych szacunków, opartych na danych przekazanych przez firmy, wynika, że Polacy w 2011 r. kupili nawet 3,5 mln kuponów rabatowych. O ile w pierwszym kwartale sprzedawało się do 150 tys. kuponów miesięcznie, to później już nawet do 400 tys.
Wątpliwości, zwłaszcza serwisu Gruper, budzi to, że wciąż głównym miernikiem sukcesu serwisów jest liczba użytkowników. W tym ujęciu w listopadzie 2011 r. miał on ich 1,7 mln, zaś Citeam z grupy Allegro już 2,4 mln. Prowadzi polska spółka amerykańskiego Groupona z 3,5 mln użytkowników. – Ale liderami są te portale, które mogą się pochwalić największą liczbą i najwyższą wartością generowanych transakcji – mówi Tomasz Dalach, współzałożyciel i członek zarządu Gruper.pl. Jego serwis w 2011 r. sprzedał ok. 900 tys. kuponów.
– W ciągu niemal roku działalności na rynku sprzedaliśmy 515 tys. kuponów zniżkowych – informuje z kolei Marta Krauze, dyrektor Citeam.pl.
– Jako spółka giełdowa podajemy wyłącznie dane w ujęciu globalnym – zastrzega Artur Bednarz, rzecznik Groupon Polska. Jednak i tak wiadomo, że serwis jest zdecydowanym liderem tego rynku w Polsce.
Z branżowego zestawienia, do którego dotarła „Rz", wynika bowiem, że przychody Groupona w Polsce mogły wynieść w 2011 r. ponad 260 mln zł, co daje mu nawet 70-proc. udział w rynku, jednak konkurencja szacuje, że jest on mniejszy, na poziomie 55 – 60 proc. Wiceliderem jest Gruper, którego przychody wyniosły 40 – 50 mln zł, Citeam zaś miał ok. 20 mln zł.
Można mówić o klapie serwisu HappyDay należącego do Agory. Z naszych informacji wynika, że mimo dużej promocji jego obroty w 2011 r. wyniosły tylko ponad 1,1 mln zł.
– Dynamika sektora zakupów grupowych jest ogromna. Po początkowej fazie popularności usług SPA i gastronomii zakupy grupowe otwierają się na nowe obszary – mówi Adam Kaliszewski, rzecznik prasowy MyDeal.pl. Serwis sprzedał w 2011 r. 350 tys. kuponów, a 25 proc. obrotu to sektor turystyczny. Groupon miał największy udział usług kosmetycznych i medycznych – 27 proc.