Wchodzi się na nią przez czerwony cyrkowy namiot, ukryty pod kopułą budynku. Ze 150 obrazów, rzeźb, plakatów, grafik, rysunków wyłaniają się zwinne woltyżerki i akrobaci, kolorowi klauni, nieustraszeni pogromcy dzikich zwierząt. Cyrk w sztuce XIX i XX wieku to wielki temat, który zbliża odległych artystów: Picassa, Légera, Wojtkiewicza, Cieślewicza.

Woltyżerka Fernanda Légera, mimo kubizujących kształtów, najwyraźniej porwała malarza zmysłowością. Gdy na ekspresyjno-realistycznym rysunku sprzed stu lat Maxa Liebermanna jest zwiewną postacią w tanecznej ewolucji. A Picasso sportretował ją w towarzystwie dwóch klaunów. Klauni w oczach artystów to jeszcze bardziej niejednoznaczne postacie. Zdarzają się wesołkowie bawiący gagami publiczność, jak klaun z procą (z przerobionego „y” ze słowa cyrk) na plakacie Jana Młodożeńca.

Częściej jednak z ich twarzy i postaci przebija smutek i melancholia, zwłaszcza gdy okazują się alter ego artysty. Wobec świata grają wówczas narzuconą rolę, a pod makijażem skrywają prawdziwe emocje. Takich klaunów spotykamy np. na obrazach formisty Tymona Niesiołowskiego. I u Witolda Wojtkiewicza – symbolisty i ekspresjonisty, tworzącego w czasach Młodej Polski, którego cyrk jako popularna rozrywka w ogóle nie interesował. Odwołania do niego traktował jako metaforę ludzkiej egzystencji.

Prace pochodzą ze zbiorów Muzeów Narodowych w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Biblioteki Narodowej i Uniwersytetu Warszawskiego, z Les Documents Cinématographiques w Paryżu oraz zbiorów Julinek Park.

Każda sala w muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego odpowiada innemu zjawisku. „Entrée” przedstawia bohaterów „widowiska”; jest tu także mowa o architekturze cyrkowej.„Woltyżerka” przypomina, że w pierwszych występach cyrkowych prezentowano mistrzostwo jazdy konnej i akrobacji. Sala „Osobliwe” mówi o XIX-wiecznej fascynacji dzikimi zwierzętami i anomaliami, typu kobieta z brodą. „Intermezzo klauna” zwraca uwagę na mroczne strony cyrku. „Tańczący na linie” dotyczy ekwilibrystycznej akrobatyki, ale i balansowaniu na granicy życia i śmierci, ma więc kontekst filozoficzny.

Wchodzimy również za „Kulisy”, gdzie skontrastowane zostały dwa spojrzenia na cyrk i cyrkowców. Barwna ściana kultowych kolorowych plakatów Henryka Tomaszewskiego, Jana Młodożeńca, Waldemara Świerzego, Jana Lenicy opowiada o inspiracjach cyrkiem mistrzów polskiej szkoły plakatu. A jednocześnie o cyrku jako rozrywce. Z kolei melancholijny cykl fotografii „Zanikający cyrk” (2005–2008) Rafała Milacha, portretujący emerytowanych artystów z Julinka, podsuwa myśl, że cyrkowe areny wypierają dziś inne multimedialne widowiska. Pozostają wspomnienia jak u Felliniego. Wystawa czynna do 2 października.