4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 26.01.2026 03:26 Publikacja: 18.04.2025 14:30
„Hołd pruski”, Jan Matejko
Foto: SUKIENNICE
Siła obrazu Jana Matejki promieniuje poprzez stulecia. Gdy wypowiadam hasło „Hołd pruski”, od razu otrzymuję odzew w postaci obrazu. Oto on: potężne płótno o wymiarach 388 × 785 cm, przed którym oglądający czuje się zwyczajnie mały. Przedstawione postacie zdają się być niemal naturalnych rozmiarów, przez co mam wrażenie, że jestem właśnie tam, na Krakowskim Rynku, 500 lat temu. Podobnie jak wtedy, 10 kwietnia 1525 r., pośród tłumu osób wzrok przykuwają jedynie dwie postacie. Pierwszą jest król, drugą mistrz krzyżacki. Geniusz kompozycji Matejki sprawia, że przedstawiona sytuacja nie jest do końca czytelna. Jeśli widzimy hołd, jak głosi tytuł, to dlaczego Albrecht Hohenzollern klęka nie na jedno kolano, po rycersku, ale na dwa, jak do modlitwy? Do hołdu nie pasują też miny oraz mowa postaci – posępne, wyraźne skrępowane nakazem zachowania się, wręcz wymuszone. Nikt się nie cieszy, ale też nikt nie triumfuje – więcej tu wzajemnego zmęczenia, grania w narzuconych sobie rolach. Bardziej stypa niż hołd; bardziej pojedynek w samo południe, niż zacieśnienie dobrosąsiedzkich relacji. Nie powinno nas to dziwić, wszak obaj bohaterowie przedstawieni są na czerwony dywanie i to on jest językiem tej opowieści. Wije się, mami i wybiera tę wersję historii, którą chce.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Serial „Stranger Things” udowodnił, że nostalgia za latami 80. i 90. to nie tylko trend – to głębokie pragnienie...
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas