Ostatni prawdziwy pisarz w USA

John Updike, rocznik 1932. Urodzony i wychowany w miasteczku stanu Pensylwania, syn nauczyciela matematyki. Zakompleksiony jedynak, w młodości cierpiał na łuszczycę (chorobę skóry) i jąkał się. Lekarstwem okazało się pisanie

Aktualizacja: 07.12.2009 18:48 Publikacja: 07.12.2009 18:34

John Updike

John Updike

Foto: AFP

Z wyróżnieniem ukończył filologię angielską na Harvardzie; z myślą o karierze komiksiarza i rysownika prasowego rozpoczął kolejne studia w brytyjskim Oxfordzie. Był już wtedy żonaty. Po dwóch latach wrócił, został stałym współpracownikiem „New Yorkera”.

Na nowojorskim Manhattanie wytrzymał do 1957 r., po czym przeniósł się do Ipswitch w stanie Massachusetts i tam pozostał do końca swych dni. W 1974 r. rozwiódł się, trzy lata potem ożenił ponownie. Z pierwszą żoną miał czworo dzieci, potem – siedmioro wnucząt.

Pierwszą powieść opublikował w 1959 r. Od tej pory niemal co roku wydawał nową książkę – ma na koncie 28 powieści i 45 zbiorów opowiadań. Pisał o śmierci, starości, gonitwie za pozornymi wartościami; o religii i seksie. Wyróżniał go staranny, nieco niegdysiejszy styl narracji. Cechy, dzięki którym Updike dopracował się miana „ostatniego prawdziwego pisarza w USA” i otrzymał 27 laurów, w tym dwukrotnie Nagrodę Pulitzera.

Sławę przyniósł mu Harry Angstrom, zwany Królikiem - bohater pięciotomowej sagi (1960 – 2001), którego stworzył w reakcji na książkę Kerouaca „W drodze”. Angstrom uosabiał typowego przedstawiciela klasy średniej z pokolenia autora.

Przeżywał frustracje lat 50., szukał spełnienia w religii, doświadczył wojny w Wietnamie, potem rewolucji seksualnej końca lat 60., spróbował narkotyków, by wreszcie zostać bogaczem. Królik trafił na szczyt listy stu najsłynniejszych postaci amerykańskiej literatury.

Wielkim sukcesem okazały się też „Czarownice z Eastwick”, zekranizowane w 1987 r. z gwiazdorską obsadą. Rozgłos zyskał „Terrorysta”, książka-rozliczenie z dramatem 11 września 2001 roku. „Wdowy z Eastwick”, kontynuacja losów trzech wiedźm, to ostatnia opublikowana za życia autora proza. Zmarł na raka płuc 27 stycznia 2009 r. Miał 76 lat.

Z wyróżnieniem ukończył filologię angielską na Harvardzie; z myślą o karierze komiksiarza i rysownika prasowego rozpoczął kolejne studia w brytyjskim Oxfordzie. Był już wtedy żonaty. Po dwóch latach wrócił, został stałym współpracownikiem „New Yorkera”.

Na nowojorskim Manhattanie wytrzymał do 1957 r., po czym przeniósł się do Ipswitch w stanie Massachusetts i tam pozostał do końca swych dni. W 1974 r. rozwiódł się, trzy lata potem ożenił ponownie. Z pierwszą żoną miał czworo dzieci, potem – siedmioro wnucząt.

Literatura
Kto wygra drugą turę wyborów: „Kandydat” Jakuba Żulczyka
Literatura
„James” zrobił karierę na świecie. W rzeczywistości zakatowaliby go na śmierć
Literatura
Silesius, czyli poetycka uczta we Wrocławiu. Gwiazdy to Ewa Lipska i Jacek Podsiadło
Literatura
Jakub Żulczyk z premierą „Kandydata”, Szczepan Twardoch z „Nullem”, czyli nie tylko new adult
Literatura
Epitafium dla CK Monarchii: „Niegdysiejsze śniegi” Gregora von Rezzoriego