* * * * * *
Paweł Pawlak,
„Czarostatki i parodzieje"
,
Paweł Pawlak,
„Czarostatki i parodzieje"
,
wyd. Tatarak, Warszawa 2012,
wiek 3+, format większy niż A4,
36 zł
Z takim malarskim, wielkoformatowym dziełem Pawła Pawlaka w wydaniu książkowym nie mieliśmy jeszcze do czynienia. Niemalże cała historia opowiedziana jest obrazem. Tekst znajdziemy tylko w wyraźnie wyodrębnionych prologu i zakończeniu. Początek jest dramatyczny. Pod nieobecność rodziców przez otwarte okno wypada z wysokiego piętra Tosia, najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki Zosi. Co prawda Tosia jest pluszową owieczką, ale Zosia przeżywa dramat. W tym momencie rozpoczyna się malarska baśń. Niektóre z elementów widoku za oknem zamieniają swą postać na czarodziejską. Widoczny na rzece parostatek zamienia się w latającą postać, która zabiera Zosię na wyprawę w poszukiwaniu owieczki. Świat odmalowany przez Pawlaka na każdej stronie ma inne kształty i barwy. Poza tym trudno jednak powiedzieć, o czym właściwie jest pokazywana przez niego podróżnicza historia. On sam twierdzi, że to „opowieść o otulających Ziemię chmurach, o mieszkających w nich postaciach, o ich czarujących i parujących duszach". Podobnie jak przy okazji innej opowieści Pawlaka – „Jajuńciek", tak i tu inspiracją do stworzenia bajki była opowieść dziecka streszczającego prawdziwe wydarzenia. W przypadku ilustracji bez tekstu jednak każdy sam może sobie opowiedzieć własną, widzianą tylko swoimi oczami i emocjami historię. „Czarostatki i parodzieje" to świetna wprawka do analizy i interpretacji obrazu.
Autorka prowadzi w Radiu dla Ciebie program „Biblioteka Małego Człowieka" – informacje o książkach dla dzieci i rozmowy z ich twórcami – w każdą niedzielę o godz. 10.
Korespondencja Gustawa Herlinga-Grudzińskiego z Józefem „Żukiem” Opalskim „Zamieszkałbym w Krakowie…” ma charakt...
Nie dostał literackiego Nobla, ale to pewne, że był jednym z najwybitniejszych współczesnych pisarzy. Biografia...
Platon padł ofiarą wojen kulturowych na kampusach – donosi dziennik „Washington Post”, sygnalizując, że Texas A&...
Książka musi kosztować, bo to dobro kultury, nad którym pracuje wiele osób, zaś autorka czy autor często nawet k...