Prof. Rutkowski jest kierownikiem Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii i brał udział w międzynarodowych badaniach. Przyznał on, że rezultat okazał się lepszy, niż zakładano. Wstępne dane wskazują, że zastosowanie szczepionki zmniejszyło ryzyko zgonu lub przerzutów odległych o około 60 proc. W badaniu porównano standardową immunoterapię z terapią łączącą ten sam lek ze spersonalizowaną szczepionką mRNA.

Czytaj więcej

Nowy program profilaktyczny NFZ już od 1 października. Badanie bez skierowania

Naukowcy opracowali spersonalizowane szczepionki na podstawie guza pacjenta

Prof. Piotr Rutkowski opowiedział, jak wyglądał proces przygotowywania szczepionki. Po usunięciu czerniaka materiał z guza został poddany specjalistycznej analizie, podczas której naukowcy wyszukiwali charakterystyczne dla niego neoantygeny. Chodzi o cechy, które różnią się od naszego organizmu. Na tej podstawie powstała spersonalizowana szczepionka mRNA, zawierająca informacje o maksymalnie 30 takich neoantygenach.

Jej zadaniem jest nauczenie układu odpornościowego rozpoznawania komórek nowotworu. Dzięki temu można wzbudzić przeciwko nim odpowiedź układu immunologicznego. Proces identyfikacji neoantygenów i przygotowania preparatu zajmuje łącznie około 5-6 tygodni. W tym czasie pacjent może rozpocząć immunoterapię, a szczepionka zostaje dołączona po mniej więcej 6-8 tygodniach. Podaje się ją przez rok.

Czytaj więcej

Oto najwięksi właściciele ziemscy w USA. Lider ma ponad milion hektarów

W badaniu uczestniczyło ponad 50 pacjentów z Polski

Do międzynarodowego badania zakwalifikowano ponad 50 pacjentów z Polski. Terapia ma być przeznaczona przede wszystkim dla osób z bardziej zaawansowanym czerniakiem, u których występuje wysokie ryzyko nawrotu. Nie jest natomiast potrzebna w przypadku wcześnie wykrytych zmian, które można skutecznie wyleczyć operacyjnie.

Prof. Rutkowski zaznaczył również, że opracowana szczepionka nie powoduje dodatkowych działań niepożądanych oprócz tych, które są typowe dla zastrzyków, czyli np. zaczerwienienia skóry. Jeżeli wyniki zostaną potwierdzone, terapia będzie musiała jeszcze przejść proces rejestracji, a następnie procedurę refundacyjną. Pełne wyniki badania mają zostać przedstawione w październiku, na kongresie Europejskiego Towarzystwa Onkologii Medycznej.