Jak podaje Radio Szczecin, protest potrwa całą dobę i zakończy się w czwartek o 7 rano.

- Możliwe, że będą małe przerwy, żeby pójść do toalety, ale generalnie 24 godziny spędzę w klatce. Mam jedzenie i wodę - mówi Musiał.

Miasto jest przeciwne wykorzystywaniu lwów czy słoni w cyrkach. Urzędnicy nie mogą jednak zakazać takich przedstawień w Szczecinie - odpowiadają przedstawiciele magistratu. Jak tłumaczy Tomasz Klek z biura prasowego, cyrk jest w Polsce legalny, nie można więc odmówić dzierżawy miejskich terenów na postawienie cyrkowego namiotu.

- To normalna działalność. Przedsiębiorca musi być traktowany na równi z innymi. Ma wszelkie potrzebne certyfikaty i pozwolenia innych instytucji - wyjaśnia Klek.

Broniące praw zwierząt stowarzyszenie Basta zbiera przed urzędem miasta podpisy zwolenników wprowadzenia zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Zdaniem członków organizacji, zwierzęta są bite przez treserów i cierpią w klatkach.

- Tygrysy całe życie spędzają w klatce, słonie są przewożone w małych ciężarówkach. Zwierzęta, zwłaszcza dzikie, przejawiają objawy choroby psychicznej wynikającej z braku przestrzeni - tłumaczy Musiał.

Petycja trafi do władz samorządowych, parlamentarzystów i ministrów.