Jak wynika z relacji Bono w rozmowie z „Rolling Stone UK” Ed Sheeran powiedział, że nie chce „wchodzić w politykę” przy okazji współpracy z U2 nad utworem „Yours Eternally”.
Kontrowersje wokół trasy koncertowej i reakcja Eda Sheerana
Ed Sheeran znalazł się w ogniu krytyki podczas swojej trasy koncertowej, trwającej w ostatnich tygodniach w USA. Stało się to po tym, jak raper Macklemore grający jako jego support, został usunięty z trasy po wykrzyczeniu ze sceny słów „Free Palestine” i wyrażaniu solidarności z mieszkańcami Strefy Gazy. W reakcji na to pozostali artyści występujący jako support u Sheerana także ogłosili swoje odejście z trasy.
Poproszony o komentarz przez „Rolling Stone UK” Bono stwierdził: – Powiedziałbym, że w przypadku Eda i Macklemore'a nie powinniśmy personalizować tego, co się dzieje. Brian Eno powiedział dzisiaj, że gwiazdy popu są jak małe rybki w wielkim morzu potężnych sił, religii i polityki. Dlatego nie chcę się rozwodzić nad Edem, Macklemore'em i tamtym incydentem.
Po wybuchu kontrowersji Sheeran powrócił na scenę wyrażając żal z powodu zaistniałej sytuacji: „Popełniałem błędy i jest mi z tego powodu niesamowicie, niesamowicie przykro” – zwrócił się do fanów.
Czytaj więcej
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli pojawiają się pytania, gdzie są dzieci polityków, podczas gdy na froncie walczą zwykli...
Ed Sheeran zwrócił się do Bono: „Nie wciągniesz mnie w politykę, prawda?”
Bono przypomniał przy tej okazji, że zespół U2 współpracował z Edem Sheeranem w tym roku przy piosence „Yours Eternally” z płyty „Days of Ash”.
Piosenka powstała z udziałem ukraińskiego rockmana Tarasa Topalii i jest napisana z perspektywy ukraińskiego żołnierza walczącego w trwającej wojnie z Rosją. Lider U2 w rozmowie z „Rolling Stone UK” zdradził, że Sheeran wtedy także nie był przekonany, by wchodzić w tematy polityczne.
– Powiem tak – wyznał Bono. – Kiedy robiliśmy „Yours Eternally”, on powtarzał: „Nie wciągniesz mnie w politykę, prawda?”. – A ja na to: „Ten żołnierz, który nas zainspirował, kochał cię, Ed, a ty pracowałeś nad tą piosenką”.
Sheeran miał odpowiedzieć: „Tak, ale ja chcę po prostu zachować wolność mojego świata”. Wokalista U2 stwierdził wówczas, że „nie można nikogo do niczego zmuszać”.
Czytaj więcej
Brawurowa jazda Arkadiusza Milika w centrum Warszawy, która początkowo skończyła się pouczeniem, będzie miała ciąg dalszy. Policja podjęła decyzję...
„Artyści sami wybierają, czy chcą być zaangażowani”
Perkusista Larry Mullen Jr. przytoczył w tym kontekście słowa innych artystów: „Brian Eno mówił, że artyści sami wybierają, czy chcą być w coś zaangażowani, i mają do tego pełne prawo, niezależnie od tego, jak my się z tym czujemy. Nie naszym zadaniem jest to krytykować. Powiedział, że rozwój takich rzeczy i dochodzenie ludzi do pewnych refleksji wymaga czasu. Nie chcę tego personalizować, ale Bob Geldof mówił coś podobnego. Doceniam te słowa, ponieważ sytuacja jest skomplikowana".
Mullen Jr. podkreślił jednocześnie, że zespół U2 w swojej historii potrafił stawiać granicę tam, gdzie wpływowi ludzie próbowali kneblować im usta.
Bono dopowiedział: – Jeszcze zanim doszło do naszego wykonania „Pride (In the Name of Love)” w Arizonie, kiedy prowadziliśmy kampanię na rzecz ustanowienia dnia Martina Luthera Kinga, ówczesny gubernator Evan Mecham stawiał opór i powiedziano nam, że nie jesteśmy tam mile widziani... W takie tarapaty wpędzaliśmy się od zawsze. To jest to, co robimy, i robimy to z przyjemnością, ale potrafimy też zrozumieć, że inni ludzie nie chcą angażować się w taki rodzaj walki.
Jak dodał wokalista U2, „ludzi trzeba przekonywać argumentami. Nie można nikogo zmuszać do przyjęcia określonej pozycji”.