Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Anna Jagiellonka została królem Polski.
  • Na czym polegała jej niedoceniana rola polityczna i jak naprawdę wyglądały relacje ze Stefanem Batorym.
  • W jaki sposób królowa zapewniła jagiellońskie dziedzictwo na polskim tronie.
  • Dlaczego wystawa "Anna Jagiellonka. Wszystkie twarz królowej" na Wawelu obala wiele mitów.

Wystawa o wyjątkowej władczyni zamyka pełen rozmachu tryptyk wawelskich pokazów o renesansowej sztuce, kulturze, historii i wybitnych postaciach – po „Wszystkich arrasach króla” i „Obrazie Złotego Wieku” – przypomina prof. dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.

Kuratorka Marta Golik-Gryglas dodaje, że ekspozycja nieprzypadkowo usytuowana została w zachodnim skrzydle Zamku Królewskiego na Wawelu, gdzie Anna, córka Zygmunta I i Bony Sforzy przyszła na świat. Miała czworo rodzeństwa – brata Zygmunta Augusta, koronowanego na króla Polski w 1530 r. w wieku 10 lat i trzy siostry: Izabelę, która wyszła za mąż za króla Węgier Jana Zápolyi, Zofię, która poślubiła księcia Henryka Brunszwickiego oraz Katarzynę, która została żoną króla Szwecji Jana III Wazy.

Zbiorowy portret (a właściwie komplet miniatur we wspólnej ramie), przedstawiający rodzeństwo, ich rodziców oraz trzy żony Zygmunta Augusta – wśród których jest też Barbara Radziwiłłówna – można zobaczyć w dziele Lucasa Cranacha Młodszego ze zbiorów Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Anna ma na nim 30 lat.

Sensacyjne odkrycie dzieła Marcina Kobera

W trakcie przygotowań do obecnej wystawy „Anna Jagiellonka. Wszystkie twarze królowej” na Wawelu doszło do sensacyjnego odkrycia konserwatorskiego w innym monumentalnym znacznie późniejszym jej całopostaciowym wizerunku. Portret Anny Jagiellonki, zdjęty znad wejścia do Kaplicy Zygmuntowskiej w Katedrze Wawelskiej, który dotychczas uważano za XIX-wieczną kopię, okazał się oryginalnym XVI-wiecznym dziełem wybitnego nadwornego malarza Marcina Kobera.

– Dzięki zaawansowanym badaniom i pracom konserwatorskim po około 400 latach udało się odsłonić i uratować pierwotną warstwę malarską historycznego wizerunku monarchini, która przez wieki była ukryta pod przemalowaniami kolejnych epok – opowiada konserwatorka dr Angelika Bogdanowicz-Prus.

Czytaj więcej

Cepelia. Ile w niej było prawdziwej sztuki, a ile kiczu

Na Wawelu pokazywane są jeszcze cztery inne wizerunki Anny Jagiellonki w podobnej ciemnej sukni i długim białym welonie, ale mniejszego formatu, przedstawiające ponad 60-letnią władczynię w „skadrowanym” ujęciu, a nie w całej postaci, pochodzące z różnych zbiorów. Wbrew pozorom nie wszystkie są replikami. Według najnowszych badań wersja z Muzeum Króla Jana III w Wilanowie jest także dziełem Marcina Kobera. Wersje z Muzeum Narodowego oraz z Zamku Królewskiego w Warszawie są replikami. Natomiast wawelska to znakomite dzieło nierozpoznanego artysty.

Anna Jagiellonka w stroju koronacyjnym

Po bezpotomnej śmierci Zygmunta Augusta na pierwszej wolnej elekcji w 1573 r. na króla Polski wybrano Henryka Walezego, którego koronacja odbyła się w roku następnym. Ale zaledwie po 4 miesiącach panowania, Walezy potajemnie uciekł z Polski, by objąć tron francuski. (Notabene to on początkowo miał być bohaterem najnowszej wystawy na Wawelu).

Na II elekcji w 1575 r. na króla Polski wybrano Annę Jagiellonkę. Jej koronacja w katedrze na Wawelu odbyła się 1 maja 1576 r., więc obecnie obchodzimy 450-lecie tego wydarzenia. Jednocześnie Anna poślubiła Stefana Batorego, księcia Siedmiogrodu, który także został koronowany.

Anna w stroju koronacyjnym na pochodzącym z Katedry na Wawelu obrazie nierozpoznanego XVI-wiecznego malarza prezentuje się olśniewająco. 53-letnia władczyni na głowie nosi koronę, a w rękach trzyma insygnia królewskiej władzy – berło i jabłko. Jej atłasowa suknia haftowana złotą nicią zdaje się iskrzyć. Kryzę i mankiety sukni zdobią wystawne klejnoty. Paradny strój dopełniają: złoty naszyjnik, długi gruby łańcuch, wysadzany rubinami i perłami oraz sznur pereł.

Całopostaciowy portret koronacyjny Anny Jagiellonki olśniewa strojem

Całopostaciowy portret koronacyjny Anny Jagiellonki olśniewa strojem

Foto: Monika Kuc

Wbrew opiniom, że Anna była mało urodziwa, na portrecie koronacyjnym zaskakuje szczupłą młodzieńczą sylwetką, jak i delikatną twarzą, choć zapewne daleką od klasycznego ideału. Anna Jagiellonka wygląda więc nie tylko reprezentacyjnie, ale także przykuwa uwagę jako interesująca kobieta.

Na wystawie jest też kilka portretów Stefana Batorego. Konserwatorów szczególnie ekscytuje wielkoformatowy wizerunek Batorego, namalowany przez Marcina Kobera, bo i w nim znaleźli wiele nieznanych elementów. Przede wszystkim podczas prac konserwacyjnych przywrócili obrazowi intensywną kolorystykę. Czerwień delii królewskiej znów wspaniale lśni, dodając Batoremu królewskiego majestatu.

Do niedawna sądzono, że król pozuje na tle ciemnego tła. Tymczasem podczas konserwacji badacze odkryli, że za nim kryje się architektoniczna nisza, a nad głową rozpościera zielony baldachim obszyty perłami. Po konserwacji obraz odzyskał trójwymiarową głębię i pełną grę światła i barw.

Pierwotnie portret był zawieszony w Kaplicy Mariackiej w Katedrze Wawelskiej, gdzie znajduje się nagrobek Stefana Batorego. Obecnie należy do Muzeum Historyczno-Misyjnego Zgromadzenia Księży Misjonarzy w Krakowie.

Polityczne ambicje Anny Jagiellonki

Wystawa na Wawelu burzy wiele mitów i niesprawiedliwych ocen królowej. Dokumenty pokazują, że jej relacje ze Stefanem Batorym nie były tak chłodne i zdystansowane, jak zwykle się sądzi, w każdym razie na pewno nie w kwestiach politycznych. Batorego rozsławiły militarne osiągnięcia – zwycięstwo nad Iwanem Groźnym, odzyskanie Inflant i zażegnanie buntu Gdańszczan. Ale polityczna rola Anny także była znacząca. Z jednej strony wzmacniała status męża swym królewskim pochodzeniem. Z drugiej, Jagiellonka działała także samodzielnie na forum międzynarodowym, utrzymując kontakty z Watykanem, Szwecją, Austrią, Hiszpanią, przy czym robiła to w porozumieniu z mężem, czego najlepszym dowodem jest jej zachowany list do Batorego.

Annę Jagiellonkę wybrano na króla Polski na II wolnej elekcji w 1575 roku.

Jeśli chodzi o uczuciowe relacje królewskiej pary, trudniej o nich jednoznacznie przesądzać. Ale być może przesadą jest twierdzenie, że żadnych więzi między nimi nie było, skoro z grobu Anny wyjęto medalion w kształcie serca z portretem Stefana Batorego.

Choć Anna Jagiellonka przez historyków długo była politycznie niedoceniana, to ma niepodważalne zasługi w poparciu dla Zygmunta III Wazy, syna jej siostry Katarzyny Jagiellonki. Wprowadzenie siostrzeńca na tron Rzeczypospolitej Anna traktowała jako zachowanie jagiellońskiego dziedzictwa w nowej konfiguracji dynastycznej. Widziała w nim „nowego Jagiellona” i udało się jej pozyskać zwolenników dla tej idei. Dzięki temu Zygmunt III Waza został wybrany na króla podczas elekcji w 1587 r. Był to wielki sukces Anny Jagiellonki.

Fundatorka i strażniczka pamięci

Niemniej ciekawy rozdział ekspozycji mówi również o mecenacie Anny Jagiellonki i jej działalności fundacyjnej. To na jej polecenie kopuła Kaplicy Zygmuntowskiej w Katedrze na Wawelu została pokryta złotą łuską, co wyróżnia ją w całym architektonicznym kompleksie katedralno-zamkowym.

Czytaj więcej

Sensacyjne odkrycie w podziemiach jednej z najstarszych świątyń w Warszawie

Anna Jagiellonka zadbała również o upamiętnienie swego rodu, wznosząc w Kaplicy Zygmuntowskiej pomnik bratu, Zygmuntowi Augustowi, własny nagrobek oraz fundując nagrobek męża Stefana Batorego w katedralnej Kaplicy Mariackiej. Matkę Bonę Sforzę upamiętniła mauzoleum w bazylice św. Mikołaja w Bari we Włoszech.

Wystawa czynna do 14 lutego 2027 r. Towarzyszą jej dwie współczesne artystyczne interwencje Anny Orskiej i Ewy Juszkiewicz.