Nieznany bliżej chrząszcz, koncertujący niegdyś w trzcinach pod Szczebrzeszynem, nie spodziewał się z pewnością, że jego brzmienie dzięki nieśmiertelnemu wierszowi Jana Brzechwy odbije się tak szerokim echem w kraju i za granicą. I sprawi, że zapomniane od stuleci miasteczko na Roztoczu awansuje do rangi jednego z najważniejszych ośrodków, poniekąd matecznika polszczyzny.
A tak się właśnie stało. W rozsławionym przez grającego chrząszcza mieście dobiega właśnie końca (8–16 sierpnia) pierwszy festiwal „Szczebrzeszyn – stolica języka polskiego" zorganizowany przez Fundację Czułego Barbarzyńcy, wspierany przez kilkudziesięciu mecenasów i partnerów – od ministerstwa kultury, lubelskiego urzędu marszałkowskiego, przez powiat zamojski i miasto Szczebrzeszyn, po portal Szczebrzeszyn.info.