W dniach 24–26 września wzbiją się wieczorem nad krakowskim Rynkiem „uczłowieczone" drony. Mają domontowane po bokach ekrany ledowe z wyświetlanymi na nich ludzkimi oczami, dodano im też głośniki, przypominające usta, a emitujące nagrane wypowiedzi.

Projekt jest próbą publicznego oddania głosu osobom ze środowisk LGBT. Oczy zostały sfilmowane, a wypowiedzi nagrane w trakcie rozmów z dziesięcioma przedstawicielami tej społeczności, którzy chcieli podzielić się własnymi doświadczeniami o odrzuceniu i równouprawnieniu.

„Niebo nad Krakowem. LGBT mówi. Dronowy pokaz na Rynku Głównym" to pierwsza praca artysty w całości poświęcona temu tematowi, zrealizowana razem z Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK.

Głos w niebo

Mieszkający w USA Wodiczko (rocznik 1943) jest absolwentem warszawskiej ASP , a obecnie profesorem Uniwersytetu Harvarda oraz Massachusetts Institute of Technology. Zdobył wiele nagród, jest m.in. laureatem Hiroshima Art Prize (1998), Kepes Arts Prize (2004) oraz nagrody im. Katarzyny Kobro (2006).

Czytaj więcej

Rozbrojenie Kultury. Projekt zagospodarowania Placu Piłsudskiego

Maria Anna Potocka, dyrektorka MOCAK-u mówi „Rzeczpospolitej", że artystę interesuje, w jaki sposób sztuka wpływa na przestrzeń publiczną i relacje społeczne, bo Wodiczko chce naprawiać świat. Zrealizował ponad 90 projekcji w kilkudziesięciu miastach na świecie. Bardzo często porusza problemy społeczne – wykluczenie, uprzedzenia, przemoc, oddaje glos bezdomnym, imigrantom, osobom uzależnionym, ofiarom przemocy domowej, czy weteranom wojennym.

Jego projekty mają też wydźwięk polityczny, zwłaszcza te o charakterze antywojennym, jak głośny pokaz w Hiroszimie w 1998 r. z projekcją rąk ludzi ocalałych po wybuchu i nagraniami ich wypowiedzi. Zawsze są też powiązane z wybranym miejscem, na przykład w projekcji ożywiającej pomnik Adama Mickiewicza w Warszawie przygotowanej w 40. rocznicę wydarzeń 1968 r.

Formy jego wypowiedzi, zmieniają się, najpierw były to głównie projekcje slajdów na pomnikach, potem – wideo na obiektach architektury. Po raz pierwszy uczynił to w Krakowie w 1996 r. na jubileusz Andrzeja Wajdy. Konstruuje też interaktywne obiekty, jak „Pojazd dla bezdomnych" w Nowym Jorku.

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

Krzysztof Wodiczko tłumaczy, że drony pełnią rolę symboliczną. Dają szanse wypowiedzi różnym grupom społecznym i osobom wykluczonym. Przekonuje, że łatwiej wypowiedzieć się, gdy zostanie to skierowane w niebo niż bezpośrednio, wiedząc jednak, że będzie to usłyszane z Ziemi. Pozorny dystans może pomóc w porozumieniu i spowodować, że staniemy się bardziej otwarci wobec innych.

Mediolan i Nowy Jork

Drony pojawiły się w jego twórczości już wcześniej, po raz pierwszy w Mediolanie 2019 r. W prezentowanym tam pokazie „Loro" (Oni) posłużyły do oddania głosu imigrantom i uchodźcom, głównie z Afryki. Opowiadali o traumatycznych przeżyciach w drodze przez obozy, gdzie byli poniżani, torturowani, szantażowani.

Wodiczko użył też dronów w pokazie „Ustedes" w Nowym Jorku jesienią 2020 roku. Wznoszące się do nieba mówiły głosami emigrantów z Ameryki Środkowej i Południowej, skarżącymi się na ciężką sytuację, pogarszaną jeszcze przez pandemię.

Artysta myśli o następnych projektach. Dla Poznania planuje pracę w przestrzeni publicznej, oddającą głos imigrantom z różnych stron, którzy stali się prawowitymi obywatelami miasta. A dla Muzeum Uniwersytetu Harvarda w USA szykuje projekcję wypowiedzi żyjących współcześnie ludzi o różnych poglądach społeczno-politycznych, rzutowanych na portret prezydenta George'a Washingtona. Będą oni odmiennie interpretować wielkie nadzieje, które dały początek Stanom Zjednoczonym.

– Za mojego życia nie widziałem świata tak podzielonego jak obecnie w kwestii wolności, praw, demokracji – mówi „Rzeczpospolitej". – Uważam, że artyści mogą tworzyć sytuacje, w których podzieleni są w stanie się wysłuchać i poznać nawzajem, zanim zaczną rzucać obraźliwymi uwagami. Kultura ma wielkie zadanie, by stworzyć warunki do otwarcia się i podzielenia tym, co jest poza możliwością normalnego porozumienia.