Reklama

Szczęście ty moje - film Siergieja Łoźnicy

Z Siergiejem Łoźnicą, reżyserem filmu „Szczęście ty moje” rozmawia Anna Kilian
Debiutancka fabuła reżysera jest już na ekranach naszych kin

Debiutancka fabuła reżysera jest już na ekranach naszych kin

Foto: against gravity

Ponad 70 lat totalitarnych rządów w Rosji zaowocowało zniszczeniem moralnego kośćca obywateli. Pokazuje pan ten kraj w „Szczęście ty moje" niczym lekarz wskazujący na objawy choroby i chcący zamknąć usta tym, którzy zaprzeczają jej istnieniu.

Zacytuję Aleksieja Germana (wybitny rosyjski reżyser, m.in. nagrodzonego w Locarno „Mojego przyjaciela Iwana Łapszyna" – przyp. red.), który powiedział: „Nie jestem lekarzem. Jestem bólem". Kino nie leczy chorób społecznych. Nie powinno się oczekiwać od filmowców, że będą dostarczać lekarstw. Obraz filmowy tylko przedstawia pewną ideę. Formułuje problem. Zadaje pytanie. To od widza zależy, jak się do niego odniesie i jaką da odpowiedź.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama