Takie stanowisko przedstawił brytyjski zespół, który ma uczestniczyć w nadzwyczajnym posiedzeniu Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), które zwołano w związku z faktem, że Skripala na terenie Wielkiej Brytanii otruto za pomocą rosyjskiego środka bojowego nowiczok. Był to pierwszy przypadek użycia broni chemicznej na terytorium Europy po II wojnie światowej.
Rosja, która doprowadziła do zwołania posiedzenia OPCW, domaga się od Wielkiej Brytanii, by ta przekazała jej wszystkie dowody ws. Skripala. Tymczasem Londyn oskarża Moskwę o to, że ta brała udział w zamachu na byłego szpiega, który w 2006 roku został skazany w Rosji na 13 lat więzienia za szpiegowanie na rzecz Wielkiej Brytanii. Na Wyspy trafił w 2010 roku w ramach wymiany szpiegów.
Rosja chce wiedzieć jakie dowody Wielka Brytania przedstawiła inspektorom OPCW, którzy inspektorzy organizacji byli na miejscu ataku, z kim rozmawiali oraz gdzie analizowane były próbki środka bojowego, którym otruto Skripala.
Przedstawiciele Wielkiej Brytanii biorący udział w szczycie OPCW w Hadze określili, że rosyjskie propozycje przeprowadzenia wspólnie śledztwa ws. otrucia Skripala są "perwersyjne". Dodali, że to taktyka polegająca na dezinformacji i próbie uniknięcia odpowiedzi na pytania, na które Rosja musi odpowiedzieć.
OPCW ma otrzymać własne wyniki badań środka bojowego, którym zaatakowano Skripala, w ciągu tygodnia.