Sędzia Trybunału Stanu: Obowiązuje konstytucja z 1935 r.

Sędzia TS twierdzi, że konstytucja z 1935 r. wciąż jest legalna, a do niedawna popierał rzekomego prezydenta RP, tropiącego żydowskie spiski.

Aktualizacja: 28.12.2018 06:46 Publikacja: 27.12.2018 23:01

fot. Robert Majka

fot. Robert Majka

Foto: Facebook

Oto najlepsze i najchętniej klikane teksty z 2018 roku. Przez 12 dni z rzędu prezentujemy wybrane artykuły z poszczególnych miesięcy. We wrześniu był to tekst Wiktora Ferfeckiego o kontrowersyjnych tezach sędziego TS Roberta Majki.

– Państwo polskie po 1944 r. jest państwem nielegalnym – tak swoją wypowiedź dla jednej z internetowych telewizji rozpoczyna były radny Przemyśla Robert Majka. Filmów, w których utrzymuje, że konstytucja kwietniowa z 1935 r. nie została nigdy uchylona, przybywa w prawicowym internecie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ten pogląd głosi sędzia Trybunału Stanu.

Trybunał jest sądem, który może skazać najwyższych urzędników. W tej kadencji zajmuje się odkładaną od lat sprawą byłego ministra skarbu Emila Wąsacza. Robert Majka został sędzią w 2015 r. z rekomendacji Kukiz'15.

Poglądy na temat wątpliwej legalności III RP głosi od lat. Jednak na popularności zyskują od kilku miesięcy, gdy Majka zaczął się pojawiać razem z hrabią Janem Zbigniewem Potockim, który jest szefem partii II Rzeczpospolita Polska i tytułuje się jedynym legalnym polskim prezydentem.

Na jakiej podstawie? Wywód prawny opiera się właśnie na ciągłym obowiązywaniu konstytucji z 1935 r. W rozmowie z „Rzeczpospolitą" Robert Majka mówi, że komuniści działali bez legitymacji prawnej, bo objęli władzę wskutek sfałszowanych wyborów. – Z kolei konstytucja z 1997 r. jest konstytucją nie tyle nielegalną, ile niereprezentatywną. Frekwencja w referendum wyniosła 42,86 proc., a do przyjęcia konstytucji przez naród wymagane jest więcej niż 50 proc. – wyjaśnia.

A skoro konstytucja kwietniowa wciąż obowiązuje, legalnego prezydenta trzeba szukać na uchodźstwie. Tam w 1954 r. doszło do rozłamu. Część polityków z Władysławem Andersem wypowiedziało posłuszeństwo prezydentowi Augustowi Zaleskiemu, rozpoczynając linię zakończoną prezydenturą Ryszarda Kaczorowskiego. Drugą linię prezydencką tworzą następcy Zaleskiego: Juliusz Nowina-Sokolnicki, a następnie właśnie Jan Zbigniew Potocki.

Majka wielokrotnie sugerował, że Potocki jest legalnym prezydentem. W rozmowie z „Rzeczpospolitą" twierdzi, że zrewidował swój pogląd i zerwał współpracę z nim. Powodem jest m.in. nieprzedstawienie przez Potockiego dokumentu sądowego potwierdzającego autentyczność aktu przekazania władzy przez Nowinę-Sokolnickiego. Jednak w sieci wciąż można znaleźć filmy z okresu kilkumiesięcznej współpracy sędziego Majki i Potockiego.

Co na to Klub Kukiz'15, który zgłosił Majkę? Poseł Jakub Kulesza, który przedstawiał tę kandydaturę w Sejmie, mówi, że stał za nią Kornel Morawiecki, obecnie szef partii Wolni i Solidarni, a prywatnie ojciec premiera Mateusza Morawieckiego. – Nie zgłaszałem jego kandydatury. Nie biorę też odpowiedzialności za poglądy pana Majki. To są jakieś marzenia – mówi z kolei Kornel Morawiecki.

Prof. Rafał Pankowski, badający ruchy prawicowe socjolog z Collegium Civitas, nie ukrywa zdumienia odbijaniem piłeczki przez polityków. – Kornel Morawiecki zna Roberta Majkę od wielu lat, bo działali razem w Solidarności Walczącej i Partii Wolności. Opowiadając się za kandydaturą Majki, musiał zdawać sobie więc sprawę z jego poglądów – zauważa.

Dodaje, że sędzia Trybunału uwiarygodnił swoją osobą ruch polityczny o groźnie antysemickim rysie. W internetowych filmach Potocki utrzymuje, że w czasie II wojny światowej Żydzi sami zamknęli się w gettach. Przedstawia też oryginalny pogląd, że Żydzi chcą zasiedlić Polskę, bo nasz kraj z powodu obecności rud żelaza będzie dla nich bezpiecznym schronieniem podczas spodziewanego za kilka lat przebiegunowania Ziemi.

Robert Majka mówi „Rzeczpospolitej", że nie popiera poglądów Potockiego. – Każdy bierze odpowiedzialność za swoje słowa – podkreśla.

Oto najlepsze i najchętniej klikane teksty z 2018 roku. Przez 12 dni z rzędu prezentujemy wybrane artykuły z poszczególnych miesięcy. We wrześniu był to tekst Wiktora Ferfeckiego o kontrowersyjnych tezach sędziego TS Roberta Majki.

– Państwo polskie po 1944 r. jest państwem nielegalnym – tak swoją wypowiedź dla jednej z internetowych telewizji rozpoczyna były radny Przemyśla Robert Majka. Filmów, w których utrzymuje, że konstytucja kwietniowa z 1935 r. nie została nigdy uchylona, przybywa w prawicowym internecie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ten pogląd głosi sędzia Trybunału Stanu.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kraj
Poseł biegał po sejmowym dachu. "Jestem wyjątkowy"
Kraj
Biskupi odpowiadają ofiarom pedofilii. „Przepraszamy, że nie zawsze byliśmy przy Was"
Kraj
Za pożarem na Marywilskiej stoją Rosjanie? Wniosek komisji o informacje
Kraj
Fikcyjne zatrudnienie aktorki z filmu "Smoleńsk" w TVP. Straty przekraczające milion złotych
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Kraj
Były szef NATO laureatem Nagrody Jana Nowaka-Jeziorańskiego
Kraj
Grzegorz Braun w akcji. Polityk Konfederacji usunął flagę Ukrainy z Kopca Kościuszki