Największe zainteresowanie akcja protestacyjna polskich mediów wywołała w USA.

„Musimy wyraźnie powiedzieć, czym to jest – atakiem na demokrację i praworządność" – napisała na Twitterze była amerykańska sekretarz stanu Madeleine Albright.

Amerykański przedstawiciel w Warszawie, charge d'affaires Bix Aliu, był bardziej oględny. „Wolne media są kamieniem węgielnym demokracji. Stany Zjednoczone zawsze będą bronić niezależności mediów" – stwierdził, nie wspominając jednak wprost o środowej akcji.

„Propozycja nowego podatku pojawia się w trakcie procesu rozkładu niezależności mediów w Polsce, która podążą drogą obraną przez Węgry" – twierdzi agencja Associated Press.

„Niezależne, prywatne media w Polsce zaczęły strajk w odpowiedzi na rządową propozycję nowego podatku, który – jak sądzą – zrujnuje wiele z nich" – pisze z kolei American Jewish Committee. „Państwowe media są wyłączone z nowego podatku" – podsumował Times of India.

Również na Wschodzie sceptycznie przyjęto nową propozycję. „Jej krytycy uważają, że skierowana jest nie na zbiór środków, ale na osłabienie niezależności mediów" – pisze ukraińska „Europejska Prawda".

„Inicjatywa wprowadzenia »cyfrowego podatku« aktywnie omawiana jest na poziomie UE" – przypomina za to państwowa ukraińska agencja prasowa „Ukrinform".