W wyniku kontroli zarządzono także trzy postępowania dyscyplinarne.

Jeden z wniosków o wszczęcie śledztwa do Prokuratury Okręgowej w Warszawie ma, według tygodnika "Polityka", dotyczyć Jarosława Marca, byłego dyrektora CBŚ.

Marzec miał zlecić podsłuchiwanie dziennikarzy, między innymi pracującego wówczas w "Rzeczpospolitej" Bertolda Kittela, Piotra Pytlakowskiego z "Polityki" i Wojciecha Czuchnowskiego z "Gazety Wyborczej", po zapoznaniu sie z przygotowanymi przez ówczesnego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, oraz szefa ABW Bogdana Święczkowskiego notatkami.

Notatki wskazywały, że Zbigniew Ziobro i Janusz Kaczmarek są narażeni na "fizyczną likwidację". Mowa w nich była także o przygotowywanym "ataku medialnym" na polityków.

Marzec zdecydował się wszcząć operację o kryptonimie "Cele", w ramach której podsłuchiwano (na zasadzie podsłuchów pięciodniowych) kilkanaście osób - między innymi dziennikarzy. Według "Polityki" część stenogramów z tych podsłuchów została zniszczona, część prokuratorom udało się odzyskać.

O inwigilacji dziennikarzy poinformował opinię publiczną Janusz Kaczmarek. Po jego wystąpieniu w listopadzie 2007 roku ówczesny komendant główny policji, Tadeusz Budzik, zarządził wewnętrzną kontrolę.