Reklama

Czarne skrzynki na huśtawce emocji

Zapisy czarnych skrzynek mogą jeszcze przez długi czas nie zostać ujawniony. Donoszą o tym dziś wszystkie dzienniki.

Publikacja: 23.04.2010 11:17

Czarne skrzynki na huśtawce emocji

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

"Gazeta Wyborcza" cytuje płk. Krzysztofa Parulskiego, Naczelnego Prokuratora Wojskowego, odpowiedzialnego za śledztwo. Podkreśla on, że ciągle musimy czekać z analizą istotnych dowodów na formalne przekazanie ich przez Rosjan.

A na to, kiedy to się stanie - jak się wydaje - mamy niewielki wpływ. Prokurator zastrzega też, że ujawnienie zapisów rozmów z kabiny pilotów prezydenckiego Tu- 154 to zdarzenie przyszłe i niepewne.

"Dziennik Gazeta Prawna Prawna" pisze, że według Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta Rosjanie mają to zrobić w ciągu dwóch tygodni. Ale nie wiadomo, czy przekażą nam oryginały, czy kopie nagrań.

Jak zauważa jednak "Polska The Times", nawet kiedy skrzynki już trafią do Polski, wcale nie jest pewne, czy i kiedy zostaną ujawnione. Taką decyzję ma podjąć dopiero prokurator odpowiedzialny za śledztwo.

Tymczasem w sprawie katastrofy ciągle pojawiają się nowe rewelacje. Prokuratura do dzisiaj nie wie, o której godzinie rozbił się pod Smoleńskiem prezydencki samolot Tu-154M. Godzina 8.56 (10.56 czasu rosyjskiego) nie jest prawdziwa - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na źródła zbliżone do polsko-rosyjskiej komisji badającej przyczyny katastrofy.

Reklama
Reklama

- To moment, w którym zawyły syreny alarmowe na lotnisku Siewiernyj, ale moim zdaniem samolot rozbił się nawet dziesięć minut wcześniej - opowiada ekspert pracujący przy badaniu zapisu trzeciej czarnej skrzynki. Ale informacje eksperta to niejedyny trop wskazujący na to, że Tu-154M rozbił się znacznie wcześniej, niż myśleliśmy - podkreśla gazeta. Według informacji, jakie dotarły do komisji badającej przyczyny katastrofy, ok. godziny 8.39 samolot zerwał linię energetyczną przed lotniskiem. O tej sprawie informuje też RMF FM.

Niepewny los zapisów czarnych skrzynek oraz pojawiające się kolejne rewelacje na temat przyczyn katastrofy wskazują, że w komunikacji między prokuratorami a opinią publiczną coś szwankuje. O wątpliwościach co do czasu kiedy rozbił się samolot na tym etapie śledztwa po prostu nie może być mowy. Tego rodzaju informacja ustalana jest jako pierwsza.

Prawdziwą huśtawkę emocji funduje się opinii publicznej nieprzemyślanymi wypowiedziami na temat tego, co kryją czarne skrzynki i terminu ujawnienia ich zapisów. Tu wersje zmieniają się praktycznie codziennie, mnożąc tym samym spekulacje na temat przyczyn katastrofy.

Dobro śledztwa bez wątpienia wymaga dyskrecji. Jednak w katastrofie takiego formatu nie powinno być mowy o niedomówieniach i nieprzemyślanych wypowiedziach. Opinia publiczna powinna być informowana na bieżąco o wszystkich (nieszkodzących śledztwu) ustaleniach. Musi zdawać sobie z tego sprawę również strona rosyjska, której powinno szczególnie zależeć na szybkim, klarownym wyjaśnieniu sprawy. Atmosfera niejasności może bowiem łatwo zaważyć na wzajemnych stosunkach, rzucając cień na prowadzone śledztwa.

[ramka][link=http://blog.rp.pl/blog/2010/04/23/tomasz-pietryga-czarne-skrzynki-na-hustawce-emocji/]Skomentuj[/link][/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama